Warning: A non-numeric value encountered in /home/customer/www/iminno.com/public_html/wp-content/themes/marketing-expert/header.php on line 10
I'm inno! Innowacje - Strona 12 z 16 - Innowacje, zarządzanie i informatyka
Blog

AdSense – Google i reklama internetowa

AdSense i reklama internetowa

Google jest królem reklamy mimo tego, że na stronie głównej Google.com nie ma żadnej. Firma uznała, że mogłaby ona rozpraszać użytkownika przychodzącego na stronę, by szukać informacji. Yahoo czy chociażby polski Onet.pl posiada na swojej stronie mnóstwo reklam, działów tematycznych i ogrom nieinteresujących nas informacji. Gdy chcemy szybko znaleźć informacje na temat kredytów hipotecznych, to włączamy wyszukiwarkę i chcemy otrzymać linki do stron na których znajdziemy odpowiedź na nurtujące nas pytania. Czym jest usługa AdSense?

Innowacyjny punkt widzenia

Strona startowa wyszukiwarki Yahoo.com chce nam przy okazji zaserwować tysiące informacji ze świata. To potężny portal składający się z wielu działów w stylu: wiadomości, moda, nieruchomości, gry, filmy, podróże. Każda podstrona Yahoo.com to treść połączona ze swego rodzaju billboardem reklamowym, bo to zysk z reklam utrzymuje cały serwis. Utrzymanie działów tematycznych i regularne dodawanie nowych, interesujących artykułów to duży koszt. Trzeba zatrudnić dziennikarzy i specjalistów zdolnych pisać ciekawe artykuły.

Google spojrzał na ten problem zupełnie inaczej. Podczas pracy nad Gmail inżynierowie stworzyli skrypt analizujący treść maili. Pozwoliło to na wyświetlanie reklam powiązanych z treścią listów. Gdy piszemy maila w którym pytamy, gdzie wziąć tani kredyt, to prawdopodobieństwo kliknięcia w reklamę banku jest znacznie większe niż kliknięcie w reklamę pampersów. Inżynierowie postanowili wykorzystać swój skrypt nie tylko w Gmail, ale w całym Internecie. Każdy kto publikuje w Internecie może zainstalować na swojej stronie moduł AdSense. Zyskuje część pieniędzy z każdego kliknięcia w reklamę, a sama reklama jest bardzo dobrze powiązana z treścią strony internetowej.

Reklama dźwigną handlu… i zarobków

Blogerzy i właściciele stron internetowych zyskali nowe źródło dochodów, a tym samym możliwość rozwijania swoich zainteresowań. Google natomiast zyskał miliony stron internetowych i ciekawych artykułów nie zatrudniając nawet jednego dziennikarza. Wyszukiwarka Google stała się bramą do królestwa stron internetowych, na których AdSense jest wszechobecny. Treści stron tworzą niezależni internauci, ale swoimi zyskami z reklamy dzielą się z korporacją z Kalifornii.

AdSense jest nową formą reklamy. Niezwiązane z treścią reklamy banerowe można uznać za reklamę starego typu. Internauta jest nią wręcz atakowany i dlatego traktuje ją tak samo jak reklamę telewizyjną. Jeśli tylko to możliwe, to od niej ucieka lub ignoruje. W przypadku reklamy internetowej jest to zdecydowanie łatwiejsze
niż telewizyjnej. Wystarczy zainstalować program wykrywający i blokujący reklamy banerowe.

Minimalistyczna forma reklamy AdSense ma wiele zalet:

  • Nie rozprasza nadmiernie uwagi
  • Jest związana z interesującą treścią
  • Ma formę bezpośrednią i efekt natychmiastowy
  • Jest znacznie efektywniejsza niż reklama banerowa,

Przykładowa reklama AdSense

Źródło: Opracowanie własne

Użytkownik widzi stosunkowo duży nagłówek i błyskawicznie jest w stanie ocenić czy dany przekaz jest interesujący. Fakt ograniczenia opisu do 95 znaków sprawia, że reklama musi być bardzo konkretna. Odarta zostaje z manipulacyjnej otoczki marketingowej. Po kliknięciu w reklamę internauta przenoszony jest do strony produktu, który go zainteresował. Dlatego dla użytkownika ta forma reklamy
ma bardziej charakter informacyjny niż reklamowy.

Dla firmy kupującej reklamę to szansa emisji na stronach, które przeglądają jej potencjalni klienci. Nawet, jeśli na stronie znajdzie się użytkownik niezainteresowany produktem, to firma nie płaci za samo wyświetlenie reklamy. Warunkiem zapłaty za reklamę jest kliknięcie przez internautę w reklamę. AdSense funkcjonuje w modelu CPC (Cost Per Click). Samo wyświetlenie reklamy nie jest kosztem dla reklamodawcy.

By skorzystać z AdSense nie trzeba posiadać olbrzymiego budżetu reklamowego. Przed pojawieniem się reklamy AdSense przeprowadzenie kampanii reklamowej było działaniem drogim. Reklama internetowa funkcjonowała w modelu CPM (Cost Per Mille), czyli reklamodawca musiał płacić za każde kolejne 1000 wyświetleń reklamy. Niezależnie od tego czy zachęciła internautę do kliknięcia w banner, czy też nie.  

Porównanie kampanii z użyciem reklamy Google i standardowej reklamy banerowej.

Źródło: Opracowanie własne

Jak powyższa tabela pokazuje 92763 wyświetleń kosztowało wydawcę 9.16 zł. Informacja przedstawiona w reklamie skłoniła 16 osób do kliknięcia w nią. Pojedyncze kliknięcie kosztowało średnio 0.57 zł. Zakładając, że koszt 1000 wyświetleń reklamy banerowej wynosi od 40 do 120zł, to koszt 92 000 wyświetleń to minimum 3680 zł.  Wyższej jakości strony internetowej mają cenę ponad 120zł za każde 1000 emisji reklamy. To 11 020zł, a średnia konwersja kliknięć w przypadku banerów reklamowych wynosi około 1%. Koszt jednego kliknięcia w tym przypadku wynosiłby około 12 zł. To pokazuje jak atrakcyjny dla reklamodawców jest AdSense.

Google oferuje tak tanią i zarazem atrakcyjną reklamę,dzięki odmiennemu spojrzeniu na sam proces sprzedaży.  W konwencjonalnych przypadkach firmy posiadają sprzedawców powierzchni reklamowej. Gdyby Google chciał w ten sposób docierać do małych przedsiębiorców, to musiałby na pracowników działów sprzedaży wydać fortunę. Poza tym koszt ich utrzymania znacznie podwyższyłby aktualną cenę reklamy AdSense i tym samym ograniczył liczbę klientów mogących sobie na nią pozwolić. Google wprowadził szereg innowacji. Maksymalnie zautomatyzował proces sprzedaży i obsługi AdSense. Klient sam przychodzi, tworzy i edytuje reklamę. Nie ma w tym procesie udziału pracowników Google. Mały czy też duży, doświadczony bądź nie, każdy reklamodawca może samodzielnie skonstruować kampanię reklamową. Jedynie w przypadku problemów pracownicy odpowiadają na wysłane przez przedsiębiorców pytania. Jednak nawet w tym przypadku Google najpierw skieruje klienta na stronę
z najczęściej zadawanymi pytaniami. Koszty zaangażowania pracowników Google w proces sprzedaży i obsługi AdSense, są minimalizowane.

Inne usługi Google

Read More
Blog

Wyszukiwarka internetowa – najważniejsze innowacje Google

Wyszukiwarka internetowa

Niewątpliwie produktem numer 1 w Google jest jego wyszukiwarka internetowa. To pierwszy produkt firmy, a zarazem najważniejszy po dziś dzień. Mimo, że od jego premiery minęło już 12 lat. Właśnie dzięki usłudze Google Search firma stała się ikoną Internetu.

Zrzut ekranu wyszukiwarki Google z 1997 roku

Źródło: Opracowanie własne na podstawie wyników z www.archive.org

Na powyższym zdjęciu przedstawiony jest wygląd strony Google z roku 1997. Z czasów, gdy wyszukiwarka była dostępna pod adresem Google.stanford.edu. Minęło kilkanaście lat, a tak na dobrą sprawę jej wygląd nie zmienił się w sposób znaczący. Wciąż jest idealna w swej prostocie.

W błędzie są osoby, które uważają, że była to pierwsza wyszukiwarka internetowa i tym samym skorzystała z korzyści bycia pierwszym. Pierwsza wyszukiwarka internetowa powstała aż 7 lat wcześniej. Nazywała się Archie i była małym skryptem umożliwiającym przeszukiwanie danych umieszczonych na serwerach ftp. Tak jak w przypadku Google, również była efektem projektu naukowego. Projekt Archie powstał na McGill University.  Mniej więcej od 1994 roku na rynku były dostępne wyszukiwarki Lycos i Yahoo. Rok później na rynek wkroczyła firma Altavista i Excite. Altavista bardzo szybko stałastałą się liderem branży. Google nie był więc wynalazcą technologii wyszukiwania, ale dzięki swej niezwykłej innowacyjności wyprzedził swoich starszych konkurentów i od ponad 12 lat nie pozwala się zdetronizować.  

Czemu wyszukiwarka Google osiągnęła spektakularny sukces?

  • We wczesnych latach na sukces Google.com olbrzymi wpływ miał algorytm PageRank, który po dziś dzień jest jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic firmy. Między innymi na podstawie PageRank Google ustala, które miejsce w wyszukiwarce będzie posiadać każda zaindeksowana strona. Dla zapytania ‘bank’ Google posiada 753 000 000 stron, na których znajduje się treść związana z tym słowem kluczowym. Znalezienie się w pierwszej dziesiątce wyświetlanych stron ma olbrzymią wartość komercyjną, dlatego tak wiele firm
    z chęcią poznałoby zasadę ustalania pozycji w Google. Umożliwiłoby
    to manipulowanie wynikami wyszukiwarki i ponadprzeciętne potencjalne zyski. Na szczęście Google wie, że tylko i wyłącznie sprawiedliwe, wartościowe wyniki gwarantują powrót internauty na stronę Google.com.  W Internecie nie można pozwolić sobie na przeciętność, bo konkurencja jest od nas tylko kilka kliknięć myszką.

Bezpłatna usługa wyszukiwania

  • Do użytku domowego Google większość swoich usług oferuje za darmo. Dzięki temu łatwiej produktom Google osiągnąć rynkowy sukces i przyciągnąć miliony użytkowników. Zyskiem Google jest dostęp do największej na świecie bazy ludzkich potrzeb. Każde wpisane w wyszukiwarkę zapytanie jest zapisywane na serwerach Google. Firma na podstawie tego, co wpisują użytkownicy zna ich potrzeby, pragnienia, preferencje i lęki.

Brak reklam

  • BÓwczesna konkurencja na stronach wyszukiwarki prezentowała pełne reklam portale informacyjne. Usługa wyszukiwania była oczywiście traktowana, jako najważniejsza, ale zanim użytkownik mógł wpisać, czego szuka, musiał poczekać aż cała strona zostanie załadowana. Były to czasy, w których Internet był jeszcze w powijakach. Strony internetowe ładowały się wolno, a użytkownik musiał najczęściej płacić za każdą minutę połączenia. Nie było jeszcze powszechnych łącz szerokopasmowych o dużej przepustowości. Brak reklam i innych zbędnych treści dawał Google przewagę nad innymi wyszukiwarkami, bo strona była lżejsza i ładowała się szybciej.
  • Page i Brin, mimo, iż aż do 2001 roku nie mieli pomysłu jak można zarabiać na swojej usłudze, to postanowili wystrzegać się serwowania banerów reklamowych na stronie Google.com. Byłby to na pewno najłatwiejszy sposób na zysk, ale Google postanowił przyjąć strategię odmienną od prowadzonej przez konkurencję konkurencje. Żadnych uporczywych banerów na swojej stronie Google.com, – priorytetem była szybkość działania strony i satysfakcja internauty. Docenili to także użytkownicy, których ilość rosła w imponującym tempie.

Zawsze na bieżąco

  • Google dzięki analizie zapytań swoich użytkowników nie musi przeprowadzać badań rynkowych, ponieważ Firma ta doskonale wie, czego potrzebują użytkownicy i może śledzić trendy oraz odpowiednio na nie reagować.

Algorytm wyszukiwarki odpowiada codziennie na setki milionów zapytań,
a wyniki wyświetlane są po około wyświetlany jest rzadko kiedy później niż po 0.3 sekundy od momentu wciśnięcia przycisku „Szukaj”. Tak więc, by zdać sobie sprawę, jak potężne jest to narzędzie, trzeba mieć na uwadze, że w ułamku sekundy Google jest w stanie wskazać najciekawsze strony spośród miliardów obecnych w Internecie. Google stale rozwija usługę wyszukiwania i obecnie poza stronami internetowymi przeszukuje również wypowiedzi zawarte na przykład w plikach video.

Zobacz również

Read More
Blog

Najważniejsze innowacje firmy Google – Google Books

Google Books - tytuł

Uporządkowanie i zebranie w jednym miejscu całej światowej wiedzy jest ujęte w misji firmy. Jeżeli mówimy o wiedzy, to nie możemy zapomnieć o książkach, które są doskonałym jej źródłem. W obecnej postaci książka jest dla większości ludzi mało atrakcyjnym nośnikiem informacji. Przede wszystkim drogim i jeśli chodzi o publikacje specjalistyczne, to również często trudno dostępnym. Czy warto więc skorzystać z usługi Google Books ?

Google Books search – jak działa?

Jak działa Google Books Search? Gdy idziemy do biblioteki, to możemy wyszukać interesujące nas książki przede wszystkim po tytule i autorze. Google postanowił zeskanować wszystkie książki świata i umieścić je w jednym ogólnodostępnym katalogu. Wpisując w wyszukiwarce szukany termin otrzymujemy w wyniku wszystkie książki, które zawierają go w swojej treści. Google korzystając ze specjalistycznych narzędzi digitalizuje pozyskane książki. Każda strona jest przetwarzana przez OCR (ang. Optical Character Recognition), dzięki czemu tekst przestaje być jedynie obrazem, a staje danymi zrozumiałymi dla algorytmów wyszukujących Google.

Prawa autorskie

Co z prawami autorskimi? Google w swojej bazie chce umieścić wszystkie książki. Nie pyta się o zgodę autorów, ale w przypadku, gdy poproszą o usunięcie dzieła z bazy, to tak też się dzieje. Autorzy, którzy dzielą się swoimi publikacjami na łamach Google Books, otrzymują część zysków z reklam wyświetlanych podczas prezentacji ich dzieła. Należy podkreślić, iż w Google Books nie wszystkie występują w wersji pełnej.

W przypadku wielu nie jest możliwe przeglądanie wszystkich stron, a jedynie fragmentów książki. To zapewne z racji na wydawców i ich wymogi, gdyż w innym przypadku mogliby stracić swój rynek, a wręcz wypaść z gry. Strategia skanowania książek bez uprzedniej zgody nie spodobała się wielu wydawcom. W końcu w 2005 po raz pierwszy firma Google trafiła na ławy sądu w związku z nową usługą. Wydawcy żądali zmiany strategii firmy Google. Według nich, to wydawcy powinni zgłaszać swoje zainteresowanie zaistnieniem w bazie Google Books. Google uważa, że jej dotychczasowe działania są w pełni legalne i indeksowanie, skanowania i wyświetlanie fragmentów tekstów jest zgodne z prawem. Projekt zakłada zeskanowanie do 2015 roku aż 15 milionów książek.

Usługa Google Books według wydawców miała zarabiać krocie na cudzej własności intelektualnej. Przy aż tak wysokich kosztach digitalizacji książek trudno w to uwierzyć. Google prawdopodobnie wciąż traktuje tą usługę jako inwestycje w przyszłość. Daleką.

O innych usługach Google przeczytasz tutaj


Read More
Blog Informatyka Innowacje Własna firma

Google – czynniki sukcesu innowacji

Google - logo na błękitnym tle

Historia firmy

Z racji na stałą popularyzację Internetu jest to przedsiębiorstwo, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Każdy, kto korzysta z Internetu wręcz musi znać tę markę. Większość z 1.3 mld internatów na co dzień korzysta z produktów firmy Google.

W 2010 roku według prognoz liczba użytkowników Internetu będzie wynosić 1.6 mld. Te kolejne 300 mln użytkowników prawdopodobnie zacznie eksplorację Internetu poprzez stronę internetową Google.com, która jest obecnie najpopularniejszą na świecie wyszukiwarką internetową i wręcz symbolem Internetu i swobodnej wymiany informacji.

Historia firmy ma zaledwie 12 lat i ma początek na Uniwersytecie Stanford.
To właśnie tam poznało się dwóch wyjątkowych studentów informatyki: Sergiej Brin i Larry Page.  Dziś można powiedzieć, że to wręcz typowe dla branży informatycznej, że wielkie korporacje miały swój początek w garażu, gdzie para znajomych ze studiów nieświadomie rozpoczynała pracę nad budową informatycznych gigantów. Tak rozpoczęła się historia Microsoftu (Bill Gates i Paul Allen), Apple (Steve Jobs i  Steve Wozniak) HP (Bill Hewlett i Dave Packard).  Podobnie wyglądały początki Google.

Tak, Google był projektem naukowym

Larry Page w swojej pracy doktorskiej podjął się analizy struktury sieci Internet. Google w 1996 był jedynie projektem naukowym, ale dzięki opracowanemu razem z Sergiejem Brimem genialnemu algorytmowi wartościującemu strony internetowe na podstawie ilości i jakości linków do niej kierujących, wyszedł poza mury uczelni. Model algorytmu opracowanego przez założycieli Google można uznać za analogiczny do funkcjonującego w nauce modelu oceny wartości prac naukowych. Im więcej jest cytowań pracy naukowej tym jest ona uważana za istotniejszą. Linki odsyłające do treści innej strony internetowej można porównać właśnie do cytowań. Dzięki nowemu modelowi oceny wartości stron internetowych wyszukiwarka Google.com mogła precyzyjniej odpowiadać na zapytania użytkowników.

Jego założycieli na pewno można uznać za wizjonerów. W 1997 roku chyba trudno było sobie komukolwiek wyobrazić, że zawartość setek milionów stron internetowych i książek można przeszukać w zaledwie ułamek sekundy. Obecnie takie możliwości ma wyszukiwarka Google.

Wizjonerami należy nazwać również pierwszych inwestorów, którzy uwierzyli w odważny projekt wyszukiwarki. Firma nawet nie była jeszcze zarejestrowana, gdy pierwszy czek na 100 000 $ wystawił młodym doktorantom Andy von Bechtolsheim. Niemiecki inwestor, który był również założycielem innej informatycznej potęgi, a mianowicie Sun Microsystems. Czek został wystawiony już po pierwszym kilkugodzinnym spotkaniu i dał Pagowi i Brinowi coś znacznie więcej niż pieniądze na start. Nazwisko Bechtolsheim dało projektowi olbrzymią wiarygodność. Andy zaproponował wystawienie czeku na Google Inc. Firmę, która jeszcze wtedy nie istniała. Dopiero po kilku tygodniach, a mianowicie 7 września 1998 roku zrealizowanie czeku stało się możliwe. Firma została oficjalnie zarejestrowana. Współzałożyciele Google mianowali się na prezesa ds. produktów (L. Page) i prezesa ds. technologii (S. Brin).

Misja firmy

Misja została sformułowana w następujący sposób
„uporządkowanie światowych zasobów informacji, aby stały się one powszechnie dostępne i użyteczne”.
Zaledwie 6 lat później inwestycja w to przedsiębiorstwo dała niemieckiemu inwestorowi 400 milionów dolarów zysku.

Dobór inwestorów na pewno był również jednym z czynników wpływających na sukces Google. Każdy większy projekt biznesowy z czasem potrzebuje znaczących inwestycji kapitałowych, ale w Dolinie Krzemowej takiego inwestora jest wyjątkowo łatwo znaleźć. Właściciele Google postanowili sprzedać równe udziały dwóm funduszom Venture Capital (Kleiner Perkins Caufield & Byers orazand Sequoia Capital). Obecność nie jednego, ale dwóch funduszy, z których żaden nie miał pozycji dominującej sprawiła, że założyciele nadal mogli bezpiecznie realizować swoje odważne wizje. Jednocześnie potrajając swoją sieć kontaktów i doradców.

Usługa wyszukiwania Google.com została uruchomiona w 1998 roku i szybko przekroczyła 500 000 zapytań dziennie.  Rok później było to już 3 000 000 zapytań dziennie, czyli ponad 34 w ciągu każdej sekundy.  W roku 1999 przedsiębiorstwo liczyło już 39 pracowników i wydatki na poziomie 500 000$ rocznie. Według powszechnie panującej opinii Google wciąż nie miało pomysłu na zyski ze swojego produktu – inne niż licencjonowanie wyszukiwarki. Pieniądze od inwestorów, to nie jest studnia bez dna, więc firma musiała zacząć się poważnie zastanawiać nad komercjalizacją swojego rozwiązania. Na szczęście już rok później mógł zaprezentować światu usługę Google AdWords.  W momencie debiutu na całym świecie z wyszukiwarki korzystano ponad 60 000 000 razy dziennie. Reklama AdWords dała firmie potężne źródło dochodów, a kolejne lata obecności na rynku przynosiły firmie coraz większą popularność.

Model biznesowy firmy

Wówczas, model biznesowy oparł się kryzysowi, który doprowadził do licznych bankructw dotcomów w 2001 roku. Firma rozwijała się równie szybko jak popularność Internetu i stała się jego ikoną. W 2004 miał miejsce debiut giełdowy zaledwie 6 letniej firmy, a Google stał się częścią indeksu NASDAQ, a informacje na temat zysków firmy stały się jawne. W 2004 roku obroty firmy wyniosły 3.2$ miliarda, a już 3 lata później 10.6$ miliarda;, a wartość rynkowa firmy osiągnęła ponad 140 miliarda dolarów. W 2007 roku wartość rynkowa firmy wynosiła 226 miliarda dolarów. Nowe podejście do zarządzania, specyficzna kultura organizacyjna i wyjątkowe podejście do innowacyjności zapewniło im spektakularny sukces. Porównywalny do historycznych sukcesów Forda, General Motors czy na przykład Toyoty.

Google to potęga, dlatego piszę o nim więcej 😉

Read More
Aplikacje Blog Informatyka Inne Innowacje Lifehack SEO Własna firma

Ryzyko związane z innowacjami. Wyzwania innowatora.

Wyzwania innowatora

Skoro innowacyjność jest przepisem na sukces, a 90% innowacji stanowią innowacje przyrostowe, czyli ulepszeniowe, to jak w przyszłości będzie wyglądać widelec? Być może będzie w stanie zmierzyć temperaturę konsumowanego pożywienia. Tylko czy na pewno chcemy ciągłego rozwoju produktów, które wydają się być idealne w swej prostocie? Niestety wielu dokonuje przerostu funkcjonalnego produktów. Aby nie wpaść w pułapkę należy zrozumieć czym są wyzwania innowatora, a także jak im sprostać?

Czym są dzisiaj wyzwania innowatora?

Nadmiar funkcji przekłada się na obniżoną faktyczną użyteczność produktu. Przykładem porażki poniesionej z racji na błędną strategię innowacji może stanowić produkt Winamp firmy Nullsoft. Jeszcze kilka lat temu był to czołowy i jeden z najpopularniejszych w Polsce odtwarzaczy mp3. Program był prosty w obsłudze i spełniał podstawowe wymagania użytkowników, czyli umożliwiał wygodne odtwarzanie muzyki. Producent na przestrzeni lat dodawał kolejne funkcje, które miały przyciągnąć i przekonać do produktu nowych użytkowników. Paradoksalnie stale obniżała się jego popularność. Aplikacja stała się zbyt skomplikowana i niewygodna w obsłudze. Zjawisko to można nazwać zgodnie z nomenklaturą profesora Claya Christensena mianem „przestrzelenia”. Dodawano funkcje, których większość klientów nie chciała lub nie potrzebowała. Niewłaściwy rozwój produktów poprzez kolejne, dodatkowe funkcje znacząco podwyższył wymagania sprzętowe. Użytkownicy niezadowoleni ze strategii rozwoju programu wybierali konkurencję.

Google Search Volume index dla słowa winamp

https://trends.google.pl/trends/?geo=PL

Źródło: Opracowanie własne

Oczywiście na popularność Winampa miały wpływ również inne czynniki,
ale przerost funkcjonalny powszechnie uważany jest za decydujący. Powyższy przypadek jest dowodem na to, że dodawanie do produktu kolejnych innowacyjnych funkcji może zmniejszyć zadowolenie klientów z jego użytkowania. Niestety firma Nullsoft, w przypadku produktu Winamp, obrała niewłaściwą strategie innowacji
i naraziła się na straty materialne, finansowe i przede wszystkim utratę dobrego wizerunku, którym produkt cieszył się przez lata.

Każda innowacja niezależnie od tego, czy ma charakter przyrostowy
czy też przełomowy, wiąże się z ryzykiem. Niepowodzenie wdrożonej innowacji może doprowadzić do poniesienia znacznych kosztów i zaprzepaszczenie szansy
na jakiekolwiek zyski.

Z czego wynikają wyzwania innowatora?

  • Ryzyka technicznego – pomysł może być nierealny do wykonania zgodnie
    z wyznaczonymi planami. Dostępna technologia może okazać się niewystarczająca.
  • Ryzyka rynkowego – nigdy nie ma pewności, że znajdzie się odpowiednia ilość klientów, by inwestycja się zwróciła. W przypadku innowacji przełomowych ryzyko rynkowe jest największe.

Wyzwania innowatora – wzrost ryzyka wraz z większym stopniem innowacji produktowej

Źródło: Opracowanie własne na podstawie M. Treacy: Innowacja jako ostateczność. „Harvard Business Review Polska” październik 2004  s. 21-23

Ryzyko związane z innowacjami obrazuje powyższy wykres – przełomowe innowacje produktowe najczęściej wymagają zastosowania nowej linii produkcyjnej wykorzystującej nowe, lecz niekoniecznie do końca zbadane i znane technologie. Potęguje to ryzyko techniczne, gdyż przedsiębiorstwo musi zmierzyć się z wieloma niewiadomymi. Poza ryzykiem technicznym istnieje olbrzymie ryzyko rynkowe.

W zasadzie niemożliwe jest przewidzenie reakcji rynku, gdy oferuje się produkt o zupełnie nowych cechach i funkcjach zaspokajających nieznane dotąd przez klientów potrzeby.  Ocena szans na podstawie konwencjonalnych badań rynkowych jest niewystarczająca. Przełomowe innowacje mogą przynieść ponadprzeciętne zyski, ale wiążą się również z największym ryzykiem.

Im mniej przełomowa jest innowacja, tym bardziej przedsiębiorstwo ma do czynienia z wiedzą dla niego znaną i dobrze rozumianą. W końcu proste ulepszenia w postaci zmiany koloru produktu w praktyce nie niosą ryzyka technicznego. Zatem reakcję klientów na zmianę można łatwo przewidzieć przeprowadzając badania na reprezentatywnej grupie. Im mniejsze jest ryzyko, tym innowacja jest łatwiejsza w imitacji i szybciej zostaje wykorzystana przez konkurencję.

Z czego wynika niepowodzenie we wprowadzaniu innowacji:

  • Zbyt długiego okresu pomiędzy zrodzeniem się pomysłu, a jego implementacją
  • Zbyt dużej biurokratyzacji przedsiębiorstw
  • Niedopasowania do potrzeb rynku
  • Niezrozumienia oferty przez potencjalnych klientów
  • Nieodpowiedniego zabezpieczenia prawnego
  • Szybkiego powielenia innowacji przez konkurencje

Wnioskiem z powyższych rozważań może być stwierdzenie, że finansowanie przełomowych innowacji powinno być zabezpieczone obszernym portfolio innowacji przyrostowych, czyli ulepszeniowych. Są one pewniejszym źródłem dochodów. Przychód z tytułu wielu małych innowacji może zabezpieczyć przedsiębiorstwo przed bankructwem spowodowanym porażką kosztownej innowacji przełomowej.

Przed naukowcami i badaczami tematu stoją dwa wyzwania – zadanie opracowania teorii innowacji i udzielenie odpowiedzi na pytania:

  • Jak poprawnie definiować innowacje w XXI wieku?
  • Jakich kryteriów używać przy ocenie innowacji i jej wpływu na przedsiębiorstwo oraz otoczenie?
  • Jak właściwie stymulować innowacyjność?
  • W jaki sposób określić warunki konieczne i wystarczające dla powstania innowacji?
  • Jak właściwie porównywać innowacyjność konkretnych przedsiębiorstw i całych gospodarek?
  • W jakim obszarze działalności koncentrować badania nad innowacjami by uzyskać najlepsze wyniki?

Póki nie powstanie teoria innowacji najlepszym sposobem nauki innowacyjności jest obserwacja jej liderów takich jak Apple i Google. Niestety opracowane przepisy na ciągły, wysoki poziom innowacyjności, należą do pilnie strzeżonych tajemnic. Zapewne podobnie jak zachodnie koncerny samochodowe miały problem ze zrozumieniem, z czego wynika sukces Toyoty, tak dzisiaj reszta świata próbuje zrozumieć z czego wynika tak znaczna i rosnąca przewaga Google oraz Apple nad resztą świata sektora informatycznego. Analizując przeszłość wybitnych innowatorów można jednak dostrzec szereg czynników wpływających na ich sukces.

A więc, tutaj znajdziecie jeszcze więcej treści o innowacjach

Read More
1 10 11 12 13 14 16