Blog Lifehack Prywatnie

Smog – dlaczego smok(g) zaatakował polskie miasta? Prawdziwy powód.

Smog nad Warszawa (source: https://www.flickr.com/photos/radekkolakowski/22798350941/)

Zacznijmy od tego co głównie zanieczyszcza powietrze w polskich miastach i powoduje smog. Powszechnie panuje przekonanie, że:

  • Domowe piece (w skali całego kraju 70% domów jednorodzinnych ogrzewanych jest węglem)
  • Samochody (Na 100 kg tych pyłów PM10 i PM2.5 wyemitowanych przez piece przypada ok. 38 kg z pojazdów)

Czyli niby wrogiem numer 1 są domowe piece. Dosyć popularne w mediach jest stwierdzenie, że problemem jest węgiel. Czy grzanie węglem jest faktycznie szkodliwe? Różni ludzie plują na ten skarb polskiej ziemi, a jak jest naprawdę z tymi niby trującymi nas elektrownianymi kominami? Zaprezentuje jak zanieczyszcza powietrze największa w europie elektrowania na węgiel brunatny. Mowa o Elektrowni Bełchatów (Grupa PGE). Jest to też największy w europie emitent CO2:

Czyli widzimy, że węgiel spalany we właściwy sposób jest OK. Widać również, że prawie 70 000 miasto Bełchatów też nie ma problemu z PM10. Może to jakaś wskazówka? Dodam tylko, że w Bełchatowie liczba samochodów przypadających na 1 mieszkańca przez lata była najwyższa w Polsce.

To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że

  • problemem numer 2 nie są samochody (bo w Bełchatowie ich mnóstwo, a jakoś powietrze jest czystsze niż w znacznie mniejszym np. Radomsku)
  • Węgiel nie jest naszym wrogiem, a może nawet powinien być naszym przyjacielem

Co więc powoduje, że w największych polskich miastach jest smog i lepiej by było w tym okresie nie wychodzić z domu?

Bieda! Czy osoba której na miesiąc po wszystkich wydatkach zostaje w kieszeni 100-200 zł ma obowiązek myśleć czym pali, gdy chce ogrzać dom? Jej priorytetem jest zapewnić ciepło sobie i swoim dzieciakom. Dla niej najważniejsze jest, by wszyscy się znów nie przeziębili, bo wizyta w aptece może zabić ich domowy budżet. Wymaganie od takich ludzi kupowania nowoczesnych kotłów jest niemoralne.

Czy takich osób jest w Polsce dużo? Obawiam się, że bardzo dużo. Zaryzykuje stwierdzeniem, że powietrze byłoby znacznie czystsze, gdyby ludzie mieli więcej rozporządzalnych pieniędzy.

Dlaczego dotychczas realizowane przez polityków (PO i PiS)  działania anty smog’owe są niewłaściwe

i dlaczego głównymi, a może nawet jedynymi ich beneficjentami są:

  • producenci bardzo drogich, nowoczesnych, wciąż nie do końca przetestowanych technologii (niby eko)
  • gospodarka niemiecka, która nie zamierza posiadać obok siebie zbyt silnej i konkurencyjnej gospodarki polskiej
  • media, bo koncerny zachodnie mają olbrzymie budżety reklamowe i chętnie kupią „reklamy” tam gdzie miło się o nich pisze i walczy np. z polskim węglem.

Pierwszy przykład, który przychodzi mi do głowy. Elektrownie wiatrowe i tak hojnie dofinansowywane panele słoneczne. Czy powyższe faktycznie rozwiązują problem smog’u?

Nie, bo wymagają olbrzymich inwestycji, a pieniądze nie biorą się z niczego. Państwo, by rozwijać tego typu źródła energii musi mieć na to pieniądze. Skąd? Z podatków, a te czym będą wyższe, to tym mniej ludzi będzie stać na ogrzewanie miejskie, elektryczne, gazowe itd. Wysokie podatki poszerzają biedę. Czym wyższe tym więcej osób już w połowie miesiąca nie ma porfelu pieniędzy. Bieda zmusza do palenia najniższej jakości węglem (najtańszym) i dopalania śmieciami (są za darmo, a ich spalenie obniża podatki za śmieci).

Drugi przykład który przychodzi mi do głowy. Segregacja śmieci i cały związany z tym biznes.

Zadam pytanie. Osoba, która ma rozporządzalnych pieniędzy miesięcznie np. 500 zł będzie wolała dokupić kolejny/większy kubeł na śmieci (comiesięczny dodatkowy koszt), czy wziąć najmniejszy z możliwych i część śmieci spalić w piecu? Jeśli dobrze pamiętam we Wrocławiu płaciłem za śmieci 90zł miesięcznie. Jak ktoś ma mało w portfelu, to może sporo z tej kwoty zaoszczędzięc poprzez:

  • Wyrzucanie smieci w lesie
  • Spalając część śmieci w piecu (piec węglowy zapewne nadaje się do tego idealnie)

Czy ludzie tak właśnie nie robią? Wystarczy przejechać się do pierwszego lepszego lasu by przekonać się jak jest. Czy zatem te niby ekologiczne rewolucje śmieciowe bardziej szkodzą nam czy może mają faktycznie jakiś pozytywny wpływ na środowisko?

Oczywiście, że mają jakiś tam pozytywny wpływ na środowisko, bo więcej materiałów jest odzyskiwanych i powtórnie wykorzystywanych, ale konsekwencje tych zmian w tak biednym państwie jak Polska widzimy w np. Smog’u. Dlatego nie płaczmy, że jest taki problem. Sami tego chcieliśmy.

Zatem widzimy jakie są konwekwencje wielkich inwestycji w farmy wiatrowe, dopłaty do paneli słonecznych, wymiany kotłów:

  • olbrzymie koszty, które trzeba czymś pokryć (większymi podatkami!)
  • zwiększający się koszt energii elektrycznej, gazu, wegla, energii cieplnej (czyli jeszcze większa bieda)

 

Jak rozwiązać problem smog w jeden dzień?

Takie rozwiązanie nie spodoba się politykom kochającym władzę – wystarczy ludziom mniej zabierać. Mówię przede wszystkim o podatkach od pracy. Jak ludzie będą mieli w końcu tyle pieniędzy by ich było stać na jedzenie, ogrzewanie i ubrania, to bardziej prawdopodobne, że zaczną się martwić własnym zdrowiem. Nie mówię, że się nie martwią, ale jak konsekwencje dopalania w piecu śmieciami są odczuwalne może po 10-40 latach, to dla biednej osoby ten problem jakby nie istnieje.

Tak więc, gdyby nie było podatku od pracy, to osoba, która zarabia 1237 zł miała by miesięcznie o 791 zł więcej. Jeśli w tym momencie po czynszu i podstawowych opłatach zostaje jej w portfelu 100 zł miesięcznie, to bez podatków od pracy dysponowała by kwotą prawie 900zł. To olbrzymia różnica. Wtedy kupno węgla droższego o 100 zł za tone staje się realne. Fajnie by było, gdyby więcej elkologów zaczeło szerzej patrzeć na polskie problemy, bo przecież wszystkim nam zależy na naszym zdrowiu i pięknej przyrodzie. Czy są ludzie którzy chcą brudu i wszechobecnego betonu? Nie ma! Są tylko ludzie, którzy są po prostu biedni i mają istotniejsze problemy niż życie żabki na polance. W momencie, gdy wydostaną się z biedy, to życie tych stworzeń stanie się dla nich o wiele istotniejsze. Teraz nie stać ich na takie zmartwienia.

Pamiętajmy, że człowiek bogatszy, to obywatel, którego stać o dbanie o swoje zdrowie, a dopóki nie stać go na to, to dlaczego w ogóle miałby się przejmować, że truje również sąsiadów?

Jak rozwiązać te problemy w 1 dzień? Wystarczy mieć polityków, którzy zaczną dbać o to by mniej zabierać obywatelom. Nie mówię, że trzeba całkowicie zlikwidować podatki. Wystarczy je obniżyć. Ludzie na pewno będą lepiej dysponować swoimi pieniędzmi niż politycy.

Niestety żyjemy w kraju w którym króluje życie ponad stan. Politycy z roku na rok wydają coraz więcej i tym samym coraz więcej zabierają swoim obywatelom. Jeśli naprawdę zależy Ci na ekologii to zacznij szerzej patrzeć na problem smog’u i wybieraj odpowiedzialnych polityków… To co najbardziej truje atmosfere w Polsce, to politycy i podatek od pracy.

Jeśli już musisz kupić oczyszczacz, to polecam mój przegląd 18 najlepszych modeli oczyszczaczy powietrza z nawilżaczem (do 4k zł) i bez (do 2.5k zł) http://iminno.com/oczyszczacz-powietrza-jaki-najlepszy-na-smog-porownanie/

Inne źródła: http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/krakow-smog-to-nie-tylko-wina-piecow-ale-tez-samochodow,2343096,art,t,id,tm.html

You may also like
Rescuetime – efektywniejsze zarządzanie czasem
Oczyszczacz powietrza - jaki wybrac?
Oczyszczacz powietrza. Jakiego i dlaczego nie kupować?
  • Pytanie krok dalej – jak zaszczepić innym merytoryczną dyskusję i chęć zgłębiania tematów. Jak zrobić, żeby taki artykuł był bardziej nośny od krzyczących mediów. Co zrobić żeby nie poszedł w zapomnienie za 2 tygodnie, żeby przyczynił się do zmian w polityce, o których piszesz. „Wystarczy mieć polityków, którzy zaczną dbać o to by mniej zabierać obywatelom.” – w jeden dzień to nie możliwe. Ja, przysięgam, nikogo już nie widzę..

  • Radek

    Nie wiem jak wbic sie w umysly glebiej niz na „dam lajka i zapomne” ale wiem ze politycy bardzo boja sie ludzi wychodzacych na ulice. 😉 Do niczego nie nawoluje, bo -9 bedzie w nocy, ale na pewno warto rozmawiac ze znajomymi i delikatnie ich uswiadamiac. 😉

  • Wojciech Kapeliński

    Coś się nie zgadza z tymi piecami. Gdyby to one były przyczyną smogu to oznaczałoby że we wszystkich centrach miast [tam gdzie stężenie PM10 jest największe] wszyscy palą w piecach węglem???? W centrum miasta???? W wieżowcach????

  • Nawet Magda Gessler w telewizji zachęca do palenia śmieci, a raczej nie narzeka na brak środków do życia. Nie bieda jest problemem, ale brak odpowiednich regulacji. Trzeba po prostu zakazać w PL stosowania pieców-kopciuchów plus refinansować ich wymianę na nowe. To rozwiąże problem.
    Jeżeli dasz najbiedniejszym ludziom kilkaset złoty więcej miesięcznie to i tak nie polecą kupić nowego niskoemisyjnego kotła za kilka tys zł. Dalej będą palić tak jak palą, a dodatkowe pieniądze przeznaczą raczej na inne wydatki.

    A tak na marginesie, ceny energii pochodzącej z ogniw słonecznych są coraz niższe, czego nie można powiedzieć o węglu. Globalnie zrównały się już z cenami energii węglowej.
    https://uploads.disquscdn.com/images/93554fdc2535c41091cd1ac8877662c70b062aea9368bc8276a74e2e598012ea.jpg
    Uparcie pozostając przy węglu za paręnaście lat będziemy światowym skansenem z najwyższymi cenami energii i najmniej bezpiecznym systemem.

  • Radek

    Przykład z Krakowa: 24 tysiące pieców węglowych. 🙂 Źródło: http://krakow.pl/informacje/195076,48,komunikat,ile_piecow_w_krakowie_.html

    Aż samemu mi ciężko w to wierzyć, ale podejrzewam, że jeszcze więcej „otacza” Kraków.

  • Wojciech Kapeliński

    Ciekawe czy powyższy wykres zawiera dopłaty do „zielonej” energii? Węgiel mamy, ze słońcem i wiatrem to różnie bywa.

  • Węgla mamy coraz mniej i coraz gorszej jakości. Musimy kopać coraz głębiej, co powoduje, że nasz węgiel jest coraz droższy. Wiele państw o podobnym klimacie jak nasz produkuje coraz więcej energii ze słońca i wiatru. Ogniwa fotowoltaiczne są coraz tańsze i mają coraz wyższą efektywność. U nas problem jest jedynie z klimatem politycznym. Zamiast dotować nierentowną branżę miliardami złotych, moglibyśmy za te pieniądze zbudować nową innowacyjną gałęź przemysły i zafundować sobie niezależność i bezpieczeństwo energetyczne oraz wiele miejsc pracy w zielonych częściach gospodarki.

  • Wojciech Kapeliński

    Komentowałem sytuację przedstawioną na załączonej mapie Łodzi i okolic. Co do samych pieców węglowych, i na to jest sposób, nazywa się „palenie od góry”.

  • Piotr Omelańczuk

    Śmierdzi jakims spiskiem. Podatek pracowniczy to 877zl czy cos kolo tego.
    Artykuł przedstawia jedną stronniczą wersję, jedyną słuszną relatywną prawdę.
    Wolałbym przeczytac artykuł, który jest bardziej realny z badaniami naukowymi. Skąd niby stwierdzenie że bieda to powoduje, gdzie badania, że bieda jest czynnikiem. Czy gdy bedzie wiecej pieniedzy w kieszeni to ludzie przestaną palić nagle?
    Może bardziej świadomość co to powoduje, edukacja by sie do tego przyczyniła albo nie wiem co, ale nie jest to artykuł profesjonalny.

  • Wojciech Kapeliński

    Nie jestem specjalistą w zakresie geologii i jakości węgla więc się nie wypowiem. Jestem zwolennikiem niezależności i bezpieczeństwa energetycznego o ile nie oznacza to przekładania pieniędzy do kieszeni banksterów na sfinansowanie „słomianych misiów” tj. elektrowni wiatrowych i słonecznych które trzeba spłacać przez 30 lat i które produkują energię nie wtedy kiedy jest potrzebna.

  • AD

    Przykład Radomska nie jest dobry. Tam dochodzi jeszcze ukształtowanie terenu. Już 30 lat temu w Radomsku było gorsze powietrze niż w Bełchatowie. Radomsko jest w dołku i cały okoliczny syf tam trafia, również z Bełchatowa. Myślę, że na jakość powietrza nakłada się wiele czynników. Po pierwsze faktycznie ludzie na potęgę palą śmieci i kochają chemię. Dawniej gospodyni używała octu z wodą, teraz do wszystkiego jest oddzielna chemia, a opakowania lądują w piecu. Myślę, że problemu upatrywać należy jednak przede wszystkim w jakości opału. Pamiętam czasy kiedy dokładało się do pieca wieczorem, a rano ciągle był ogień. Teraz ten węgiel jest marnej jakości, nie pali się dobrze, zamula piec, nie daje tyle ciepła. Ludzie palą tanim miałem i brykietami. Mam wrażenie jakby problem nagle nasilił się w przeciągu dosłownie kilku ostatnich lat. Dawniej w takim Starym Sandomierzu nie czuło się smogu, teraz to dramat. A przecież jakoś drastycznie nie przybyło domów. Na pewno jest znacznie więcej samochodów. I w tym temacie też bieda dokłada się do zanieczyszczenia. Biednego Polaka nie stać na nowoczesne auto, jeździmy na potęgę starymi samochodami, a dodatkowo kombinujemy z paliwem. Mi w tamtym roku po zatankowaniu paliwa na jednej z popularniejszych stacji padł silnik od diesla. Paliwo było oszukane. To co spalamy w tych naszych samochodach trafia później do powietrza.

  • Waldemar U

    [Jeżeli dasz najbiedniejszym ludziom kilkaset złoty więcej miesięcznie to
    i tak nie polecą kupić nowego niskoemisyjnego kotła za kilka tys zł.]
    Nie do końca się z Tobą tutaj zgodzę. Mieszkam na starym osiedlu domów jednorodzinnych. W latach 2002-2005 70% mieszkańców mojej ulicy zmieniło kotły z węglowych na olejowe. Cena ogrzewania olejem była niewiele wyższa, ale odpadał koszt palenia, wywozu popiołu, smrodu i okoconych ścian. Dzisiaj po obłożeniu oleju wszelkimi możliwymi podatkami i wzroście ceny o 400% w porównaniu do tamtego okresu, pozostał dosłownie JEDEN kocioł olejowy na całej ulicy. Reszta przeszła z oleju na tzw. eko-groszek czyli węgiel mający z eko niewiele wspólnego. To pokazuje, że nie ceny kotłów, a ceny paliw są głównym problemem i tutaj upatruję rozwiązania. Nie żadne regulacje, a likwidacja akcyzy i VATu na gaz i olej do celów grzewczych.

  • Takie pytanie. Który system jest bezpieczniejszy? Wielka scentralizowana sieć z kilkoma wielkimi elektrowniami, czy ogromna sieć mikroelektrowni pokrywających cały kraj? Według mnie druga.
    Poza tym OZE daje więcej miejsc pracy, pozwala wejść na rynek mniejszym firmom, uniezależnić się od zewnętrznych dostawców oraz sztucznego regulowania cen i oczywiście przyczynia się do tego, że mamy czystsze powietrze. Same zalety.
    A co do produkcji energii wtedy kiedy jej nie potrzebujemy, to problem rozwiązują coraz lepsze baterie pozwalające magazynować energię i używać jej wtedy kiedy tego potrzebujemy.
    Do ziemi w ciągu godziny dociera tyle energii słonecznej ile cała ludzkość zużywa w ciągu roku.

  • AD

    Masz rację 877 złoty nie przyczyni się do wzrostu świadomości ekologicznej. Ale przy małych zarobkach faktycznie nie kupisz lepszego pieca, a co najważniejsze nie kupisz droższego opału. Nie wiem czy starsze pokolenie jesteśmy w stanie wyedukować. Wiem natomiast że za mało mówi się o tym w szkole, a nawet jak mówi to jakoś tak sucho bez praktyki – sama teoria. Nie wkłada się w tą edukację serca – w każdym bądź razie tak jest w szkole moich dzieci. Przykład idzie z góry.
    Ale to już chyba inny temat do dyskusji.

  • Śmieci i odpady węglowe zawsze będą tańsze, więc jak nie zabroni się ludziom używać wysokoemisyjnych kotłów, to problem nie zniknie. Smogu nie powodują piece na ekogroszek, ale właśnie te wysokoemisyjne, do których można wrzucić śmieci i odpady węglowe.
    Część kotłów sprzedawana w PL jest za granicą już dawno zabroniona. Właśnie z uwagi na ich wysoką emisyjność. Ich producenci nie wycofali ich z produkcji tylko dlatego że całkiem dobrze sprzedają się u nas w kraju.

  • Wojciech Kapeliński

    To teoria – większość powierzchni Ziemi pokrywają oceany, jeżeli chodzi o lądy to znaczna część energii trafia tam gdzie nie ma ludzi [pustynie Afryki, Azji] a nie tam gdzie jest potrzebna [uprzemysłowiona Północ].

    Zgadzam się z przesłaniem – zdecydowane TAK dla OZE w Polsce. Ale niech to będzie rzeczywiście rozproszone OZE a nie jakieś dmuchane projekty na wyciągnięcie kasy z budżetu państwa.

  • Jacek

    Mam mało czasu, więc wybacz powierzchowność.
    Nie zgadzam się.
    Dlaczego? Bo dbanie o cokolwiek więcej niż zawartość garażu i żołądka jest daleko na liście naszych potrzeb.
    Skąd wniosek?
    Bo jak człowiek ma więcej pieniędzy, to najpierw kupuje: mięso i wódkę.
    Jak ma jeszcze trochę więcej – to telewizor.
    Jak trochę więcej – to kanapę do dużego pokoju, może lekki remont.
    Jak ma jeszcze więcej – to wymieni 22-letnią astrę na 14-letnią.
    I tak dalej i tak dalej.

    W skrócie: żeby ludzie nie chcieli zabijać siebie samych i wszystkich dookoła – musiałoby to być dla nich ważne.
    A ważne jest dla 2% dowolnie wybranego społeczeństwa.
    I te 2% zawsze były i będą ofiarami pozostałych 97.

  • Madzia Madzińska
  • Łukasz

    A czyż 14-letnia astra nie zanieczyszcza mniej środowiska niż 22-letnia?

  • Dawid Przyłucki

    Popieram. Ja założyłem pompę ciepła nie truje a ile zachodu było aby odzyskać parę marnych groszy. Dofinansowanie w Norwegii do pompy to 80 % i nie musi przy tym bank się nachapac na prowizjach itd.

  • Wojtek K.

    Bla. bla, bla….. część naszych rodaków swe niechlujstwo i egoizm traktuje jako element przewagi nad „frajerstwem” i stąd palenie syfu w piecach i wywożenie śmieci do lasu – to są te same mechanizmy, które powodują że właściciele drogich samochodów parkują gdzie popadnie a nuworysze budują domy nie licząc się z ładem przestrzennym. Autor artykułu chciał zapewne by go za wrażliwego społecznie uważać a gniota spłodził opartego na fałszywszych tezach. I jeszcze ten piard intelektualny, że „węgiel naszym przyjacielem”…..
    No i na koniec rewolucja w ekonomii na miarę przewrotu kopernikańskiego. Pan autor wie jak „rozwiązać te problemy w 1 dzień ” Otóż „Wystarczy mieć polityków, którzy zaczną dbać o to by mniej zabierać obywatelom” Zupełnie na odwrót – trzeba zadbać by zabierano trochę tym, którzy podatków w ogóle nie płacą. Z przywileju tego korzysta 30% uprawnionych do płacenia podatków – stad ci co płaca za tych co nie płacą płacą….
    .

  • sprawiedliwy

    Badania to sobie kazdy zrobi w swoim zakresie i w wlasnym sumieniu..nie mozna karac grzywnymi ludzi ktorzy nie maja pieniedzy na ogrzanie domu (tudziez remont ,docieplenie,wymiana pieca itd.)
    Gdyby spoleczenstwo bylo zamozniejsze wtedy i panstwo moglo ta sprawe bardziej kontrolowac (narzucac kary za palenie smieci itd) Najwyrazniej tego nie ma gdyz ludzi poprostu nie stac

  • sprawiedliwy

    W innych krajach ZACHODNICH raczej czyli gdzie społeczeństwo jest o kilka lub kilkanaście razy bogatsze czyli gdzie maja podstawowe potrzeby zaspokojone i mogą się zastanawiać nad zielona ząbka na łące..bogatym tak trudno zrozumieć biedę innych dopóki sam jej nie zazna

  • Krzysztof Kaczmarek

    patrzyles ile jest wplywu do budzetu w ogole z podatku od osob prywatnych? ja sprawdziłem i wiem ze opodatkowanie bogatych nic nie da

  • Trochę naciągane. Kominy w Bełchatowie są wysokie, więc te pyły które unikną złapania w filtrach rozpraszają się na dużym obszarze.

  • Radek

    1. Masz rację, z tego co pamiętam ze szkoły, to „to co wychodzi z kominów” opada najczęściej dopiero poza promieniem 60km od niego.
    2. Lokalizacja miejsca codziennego życia pracowników elektrowni i kopalni Bełchatów została wybrana tak, by prawdopodobieństwo, że zawieje na tam było jak najmniejsze. Z założenia więc Radomosko musi mieć gorszą sytuację. 🙁
    3. Chyba po prostu w ostatnich latach jest jakiś dziwniejszy mikroklimat. Mniej wieje, mniej opadów (które też oczyszczają pewnie powietrze).
    4 Nawet sam miałem pare miesięcy temu problem z paliwem. Najbardziej jednak drażnią mnie ludzie wycinający filtry DPF. Czemu stacje kontroli pojazdów tego nie sprawdzają?

  • Radek

    Masz rację. Z tego co pamiętam ze szkoły, to „to co wychodzi z kominów” opada najczęściej dopiero poza promieniem 60km od niego.

  • Radek

    Trudny temat Panie Wojciechu. Poza tym nie zaproponowałem najlepszego rozwiązania problemu, a jedynie takie, które można wprowadzić:
    – za pomocą jednego podpisu (sejm+prezydent, żeby nie być oskarżonym o naciąganie…)
    – stać nas na to i przede wszystkim nie będzie to pogłębiać problemu.
    – wywoła to wiele pozytywnych efektów ubocznych (rozwój gospodarki, bogacenie się społeczeństwa, etc.)

  • Radek

    Tak jak pisze Pan Krzysztof.
    Jeśli w ogóle jakieś podatki są sprawiedliwe, to zaryzykowałbym z podatkiem od nieruchomości. Nie da się od niego uciec i jest bardzo sprawiedliwy. Stać Cię na 1000 metrowe biuro, to płać podatki. Żaden doradca podatkowy takiej korpy/firmy nie obroni. Wszyscy zatem będą funkcjonować w polskiej gospodarce na tych samych zasadach, a nie tak jak jest to dzisiaj. 🙁 W Singapurze bardzo dobrze sprawdza się tego typu rozwiązanie.

  • Radek

    Jacek dzięki za komentarz. Oczywiście masz racje, że większość społeczeństwa najpierw zaspokoi swoje potrzeby wygenerowane przez reklamy. Taka smutna prawda…. najpierw realizacja „marzeń”.

    Ale pomyślmy inaczej… gdyby wykorzystać media i zrobić naprawdę dobrą kampanie, by po prostu kupowanie dobrego węgla było równie atrakcyjne jak postawienie przed domem nowego samochodu. 😉 Trudne, ale nie niemożliwe. :)))

  • Radek

    Tak jak sprawiedliwy powiedział. Z Badaniami niestety jest tak, że każdy może kupić sobie takie pod swoje poglądy. Naprawdę obawiam się, że tak to wygląda.

    Poza tym nauki ekonomiczne są bardzo humanistyczne i nieprecyzyjne. Jak ekonomiści nie byli w stanie przewidzieć czegoś tak wielkiego jak kryzys w 2008 roku, to czy można uwierzyć w ich badania co Kowalski kupi jak zarobi 877 zł więcej? Pewnie nie…

  • Radek

    Tak Panie Waldemarze energia z paneli słonecznych stale staje się tańsza. Tylko jest z nią jeden zasadniczy problem. Jest niepewna… Nie ma słońca, to nie ma prądu, bo jeszcze nie mamy taniego i pewnego sposobu na jej magazynowanie. To niestety póki co dyskwalifikuje ją w moim odczuciu. Póki co! 🙂

    Zgadzam się, że jak za 15 lat wciąż będziemy bazowali tylko na węglu, a źródła OZZ będą znacznie tańsze i racjonalniejsze, to to będzie śmieszne, a wręcz żałosne. Ja jedynie uważam, że póki OZZ są bardzo drogie w zakupie, a jeszcze droższe w utrzymaniu, to bym po prostu przeczekał z 5-10 lat, by inni byli betatesterami. 😉

  • Radek

    Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie ma kampanii promujących ten system palenia. Tzn. domyślam się dlaczego politycy wybierają program „KAWKA”…. 🙁

  • Darekx2

    Z dpf jest ten sam problem co z węglem. Ludzi nie stać na jego naprawy. Dodatkowo widziałeś kiedyś jak się czyści dpf’a ? Przez wypalanie, a wtedy calą ekologie szlak trafia. Kopci to jak z komina przez kilka minut. Ponadto jakby spojrzeć na koszt produkcji i materiały które tam są użyte to lepiej by było gdyby go nie montowali w ogóle.

  • Wojtek K.

    Tak to trudny temat. Jesteśmy narodem syfiarzy i egoistów. Złożyła się na to eksterminacja elit w latach 1939 – 1955 a nade wszystko katolicyzm. Myślenie jest takie: zakotłujemy w piecu czym się da bo przecież jesteśmy dobrymi katolikami, na tacę dajemy i się modlimy do obrazków. A że sąsiadów trujemy i siebie samych? Nic to sąsiedzi i tak do kościoła nie chodzą a Bóg doceni nasze starania i nam nic nie będzie.
    W temacie podatków: płacimy wysokie podatki bo w ramach „Polski solidarnej” jedna trzecia z nas podatków nie płaci wcale bo ma taki przywilej. My dopłacamy to czego uprzywilejowani nie zapłacili. Wyobraża pan sobie populistycznego Kasjera Notariusza podpisującego ustawę racjonalizującą system podatkowy?

  • Wojtek K.

    Nie napisałem ani pół słowem o opodatkowaniu bogatych. Napisałem o powszechnym opodatkowaniu, bez wyjątków i bez przywilejów podatkowych.

  • Wojtek K.

    Nie ma sprawiedliwych podatków. Te co samemu się płaci będą uważane za zawyżone i niesprawiedliwie wysokie. Te podatki co płaci sąsiad, któremu się lepiej powodzi bedą uważane za niesprawiedliwie niskie. Poczucie „s[srawiedliwości” czy „zdrowego rozsądku” to fałszywe bo populistyczne mierniki.

  • Wojciech Kapeliński

    Nie patrz na polityków, oni zajmują się „robieniem dobrze” sobie a nie skutecznym działaniem na rzecz Polski [z wyjątkami].

    Jeżeli chcesz aby coś było zrobione – zrób to sam.

  • Adam Wojtkiewicz

    Przecież od dawna nie płaci się za ilość śmieci. Zawsze płaci się tyle samo miesięcznie, niezależnie ile śmieci wystawisz to mają zostać zabrane. Skąd to wziąłeś autorze?

  • Adam Wojtkiewicz

    http://kb.pl/teksty/2016/03/30/ile-kosztuje-wywoz-smieci-w-roznych-miastach-w-polsce/
    Opłata za wywóz śmieci nie zależy od ich ilości ani od wielkości pojemnika. Od dawna.

  • Łukasz

    Z powodów przepisów w Elektrociepłowniach są takie normy że ho ho 😀 My np. używamy elektrofiltrów do atmosfery najczęściej oddajemy max 30-40% dopuszczalnej normy spalin 😀 dodatkowo by lepiej spalać mieszankę paliwową używa się systemów np. Ofa czyli już teoretycznie spalona mieszanka dostaje ponowną porcję powietrza by dopalić resztki paliwa już w palącym się płomieniu. Powiem wam że normy są takie że żadna ale to żadna kotłownia nie pozwala sobie na przekroczenie ich, ryzyko kar, zamknięcia w ostateczności. Dobrze zauważone że Niemcy boją się konkurencji bo mamy naprawdę nieograniczony dostęp do paliw kopalnych. Ale jest problem 🙁 moja firma woli kupić węgiel ze wschodniej granicy czysty i tańszy. Polacy niby mają dobrej jakości ale jest za dużo siarki która jest problemem i ceny, sory ale k.. takiego złodziejstwa nie ma nawet u Ruskich jak u nas 🙂
    a jak już ktoś zauważył z tą energią słoneczną rząd nas wyr… jak w każdym przypadku 😀 mieli odkupywać nadmiar a odwrócili się du… do społeczeństwa.
    Sorki chłopaki ale energia z węgla oraz elektrociepłownie atomowe to w sumie najkorzystniejsze i ekonomiczne pozyskiwanie energii 😉 Bezpieczeństwo zawsze będzie na marginesie ale każdy zasadniczo dba o swój interes 🙂

  • Krzysztof Kaczmarek

    Zle zrozumialem, niemniej, to sie nazywa podatek VAT

  • Krzysztof Kaczmarek

    Jakie w takim razie proponujesz?

  • Wojtek K.

    O, w coach’a chcesz się bawić 🙂

  • Wojtek K.

    Nie prawda. Chodzi o podatek PIT, którego nie płacą rolnicy. Chodzi o składki ZUS, których nie płacą rolnicy. Chodzi o inne podatki, z których zwolnione jest największe i najstarsze przedsiębiorstwo w PL – Kościół katolicki.

  • Magazynowanie energii tez jest coraz efektywniejsze i tańsze. Im więcej ludzi będzie betatesterami tym szybciej technologie te rozwiną sie i staną sie tańsze. A jest o co walczyć. Tańsza E energia, niezależność, bezpieczeństwo i czyste powietrze co bezpośrednio przekłada sie na nasze zdrowie.

  • Jedną z ważniejszych ludzkich potrzeb jest zdrowie. Palenie śmieciami truje wszystkich. Biednych i bogatych. Nie potępiam ludzi, ze pała najtańszym paliwem. Problem w tym, ze takie podejście finalnie moze okazać sie droższe (utrata zdrowia, koszty leczenia absencja pracy/szkole itp). Nasza gospodarka każdego roku ponosi z tego tytułu ogromne straty. Lepiej jest wiec chyba pomoc biedniejszym w przejściu na czystsza energie.

  • jakkubu

    Dodatkowo elektrownie muszą spełniać normy i nie mogą wypuszczać tyle pyłów. Spalają węgiel w bardziej efektywny sposób i do tego używają filtrów. Jakby wszystkie paleniska emitowały tyle pyłów co elektrownia w Bełchatowie to problemu smogu by nie było.

  • jakkubu

    Artykuł pod tezę. Przejedźcie się na wieś – tam z łatwością znajdziecie świeżo wyremontowany dom z którego wydobywa się gryzący w oczy dym. To nie jest problem pieniędzy tylko braku świadomości, braku norm dla pieców i opału i braku łatwej możliwości skontrolowania, czy ktoś nie pali śmieciami w miejscowościach bez Straży Miejskiej.

  • Krzysztof Stanisław Mioduszews

    -„Polacy niby mają dobrej jakości ale jest za dużo siarki która jest problemem i ceny” – nie rozumiem!
    – 1>>>>>>> 100% siarki w globalnym obrocie gospodarczym pochodzi z „elektrofiltrów” dużych spalarni węgla. Siarka „kopalna” zniknęła z rynku, bo była za droga względem tej z „odpadów” przy spalaniu węgla. Podobnie 80% „gipsów” pochodzi z elektrofiltrów… itd.
    – 2>>>>>>> Wysoka, kilkunastokrotnie za wysoka w RP cena energii elektrycznej jest skutkiem przerośniętych kosztów dystrybucji. 6-cio stopniowy „system pośrednictwa handlowego” w dystrybucji skutkuje irracjonalnym stosunkiem ceny do wartości. To zaś przekłada się irracjonalizm kosztów bytowych i gospodarczych w RP. Analizując te koszty względem warunków geograficznych to RP należy okresowo lokalizować za Kołem Podbiegunowym lub w Strefie Równikowej w zależności od pory roku!
    – 3>>>>>>> Czy „któryś ze współczesnych polskich autorytetów energetycznych” potrafi wymienić chociaż jedną przesłankę z koncepcji Krajowego Systemu Energetycznego śp. prof. Roberta Szewalskiego (tego, co zbudował „ze swoimi kolesiami” EW Konin, ZAMECH Elbląg i IMP-PAN Gdańsk)?

    W RP wraca pamięć o Żołnierzach Wyklętych przez sowietów, ale kiedy wróci pamięć o Inżynierach Wyklętych też przez nich???????

  • Radek

    Pewnie Darekx2 masz racje. Nie zdziwiłbym się, gdyby bilans ekologiczny DPF’y miały ujemny.
    Zwróciłbym uwagę tylko na jedną rzecz. Filtr wypala się tylko, gdy silnik jest mocno rozgrzany, czyli w trasie. U mnie to było, gdy jechałem 90km/h+ czyli poza miastem. To wydaje mi się być mimo wszystko duży plus. Wiadomo… truje, ale stężenie świństwa w centrach miast jest dzięki temu choć trochę mniejsze. 🙂

  • Radek

    Gdy ktoś ma $ i truje… nie jestem w stanie pojąć jak można być tak głupim/nieświadomym. Dlatego to co powinno robić państwo, to najpierw edukować. Jak nie pomoże, to ludziom, którzy mają bogate wille, a trują powinny być fundowane porządne kary finansowe.

    Tutaj fajny pomysł z legionowa: http://alarm.legionowo.info.pl/
    Mapa trucicieli. 🙂

  • Radek

    Adam nie zależy od ilości śmieci, ale od ilości mieszkańców? 🙂 Czyli w pewnej korelacji jednak jest. 🙂 Ale masz racje. Powinienem napisać dokładniej co miałem na myśli.

  • Radek

    Mamy ciężką historię. Trzeba przyznać. Myślę, że jeszcze trochę czasu minie zanim się ogarniemy jako naród. 🙂 i może w końcu przestaniemy głosować za populistów i…

  • Radek

    Zgoda. Tylko early adopters, to bardzo droga zabawa. Chciałbym, by Polski naród miał możliwość na takie zabawy, ale uważam, że są bogatsi, którzy mogą sfinansować testy. :)))

    Po prostu wolałbym jeszcze kilka lat poczekać i po tych kilku latach:
    – kupić technologię lepszą (sprawdzoną, tańszą w utrzymaniu, efektywniejszą)
    – zdecydowanie taniej, a dzięki temu za te same pieniądze będzie można osiągnąć o wiele lepszy efekt.

  • Radek

    Niewielu biednych myśli długoterminowo.
    To jeden z powodów biedy. 🙁

  • Radek

    Lubie takie podejście. :))

  • Zgadza się. Dlatego właśnie państwo powinno tworzyć odpowiednie programy pomocowe i edukacyjne.

  • Dark

    Błędna odmiana słowa „smog” (powinna być bez apostrofu oraz „Jak rozwiązać problem smogu w jeden dzień?”) w artykule źle świadczy o autorze. Dodatkowo zaproponowane rozwiązanie jest niewłaściwe. Mieszkam na wsi i wokół ludzie z bogatych domów palą plastikami, pierzem, zużytymi pieluchami. Nie jest to kwestia zarobków, ale sposobu w jaki ludzie myślą.

  • duoboy

    Podpisuję się „ręcami i nogami” pod tym co napisałeś. Od siebie dodam tyle, że marzenie o obniżeniu podatków jest tak samo mało realne jak to, że pewnego dnia uda się ludziom ZLIKWIDOWAĆ polityków w ogóle. My bez polityków damy sobie świetnie radę – oni bez nas nie. We wszystkich krajach politycy żerują na dochodzie narodowym jaki rok w rok wypracowujemy. Mając dostęp do niebotycznych sum pieniędzy politycy robią co tylko chcą i w rzeczy samej myślą tylko o sobie, a obywateli czarują w czasie wyborów by później robić swoje i mieć nas w nosie. Państwem powinna kierować grupa specjalistów, ludzi, którzy FAKTYCZNIE znają się na tym co robią i potrafią rozwiązywać problemy. Polityka doprowadziła do OGROMNEJ patologi gdzie politykierzy kreują pewne zjawiska, zwalczają się na wzajem i UDAJĄ, że coś potrafią i coś robią.

  • Radosław Paklikowski

    Dzieki Douboy! 🙂 Uwazam, ze jesli nie uwierzymy, ze to mozliwe, to z miejsca przekreslimy ta szanse. Trzeba wierzyc… bo bez wiary nikt nie podejmie sie proby! 😉

  • Radosław Paklikowski

    Dark dzieki za komentarz. Kazdy popelnia jakies bledy. 🙂 Ja rowniez.
    Z tymi bogatymi i nieswiadomymi, to odpowiednia edukacja, a potem kary… i to rozwiaze problem, bo ich stac na „poprawe”. 😉

  • Toruń mógł być ogrzewany geotermalnie ale politycy to zaprzepaścili.
    Podobnie tam gdzie jest taka możliwość.

  • Haneczka Mostowiak

    Ok, tylko, że DPF powoduje wzrost zużycia paliwa, które jest spalane w mieście. Co z tego więc, że część cząstek się zatrzyma. I tak jak kolega wyżej zauważył, wypala się na trasie i wtedy ten syf trafia do środowiska. Wymysł idiotów-ekologów który podraża auto w zakupie, po czym, żeby nim realnie jeździć trzeba zapłacić za jego wycięcie.

  • Bogdan Wójtowicz

    Węgiel również w domowych warunkach da się spalać czysto, a jego spaliny są praktycznie bezwonne, niewidoczne i niemal zupełnie nieszkodliwe, ale trzeba umieć to robić prawidłowo. To co stanowi problem to tzw. niedopałki, czyli nie w pełni spalone węglowodory a nawet po prostu węgiel w postaci sadzy. Kiedyś, jeszcze powiedzmy co najmniej 15 lat temu ten problem nie był tak dotkliwy jak teraz, dlaczego? Ludzie byli jeszcze biedniejsi przecież. Odpowiem, całą winę ponoszą pozornie nowoczesne piece (i wcale nie ci najbiedniejsi ludzie) pojawiły się sterowniki, pompki wody i wentylatory, tylko, że ostatecznie użytkownik zazwyczaj nie ma tyle oleju w głowie co producent i nie potrafi z tego właściwie korzystać. Efekt jest taki, że ponieważ jest teraz taki nowoczesny i chce aby mu grzało leciutko cały czas ustawia piec gdzieś na 40 kilka stopni, a w piecu się tylko dlatego pali i grzeje c.o. (a nie powinno), że pompka tłoczy a wentylator rozdmuchuje, tak rozdmuchuje smród i truciznę bo aby piec mógł właściwie czyli kompletnie spalać i być konstrukcji, że palenisko bezpośrednio grzeje płaszcz wodny, to z własnego doświadczenia wiem, że powinno być na nim minimum 70 stC, do tego już gorąca woda na wejściu 50 kilka do 60 C, w zależności od zapotrzebowania. Aby tak palić, a jednocześnie robić to powoli, oszczędnie trzeba spowolnić przepływ (np. impulsować pompkę w zależności od zapotrzebowania/temp. na wejściu) zastosować specjalny zawór rozdzielający albo tzw. bypass gdzie sporą część wody z wyjścia kieruje się na wejście pieca a wejście do c.o. schładza wodą powrotną , porządną izolację wszystkich rur i pieca, regulatory temperatur oraz ciągu kominowego, starannie dostosować pobór powietrza, mieć jeszcze jakiś bufor ciepła np. ogrzewanie wody użytkowej i do tego dobry piec z dolnym spalaniem to wszystko jest konieczne jeśli chce się mieć regulacje temp. w domu i spalać czysto. Kiedyś jak chłop właściwie nie rozpalił to miał zimno, bo mu obieg nie ruszył i nie było nieszczęsnego wentylatora który dmucha w popielnik i truje wszystkich w sąsiedztwie. Ale rozumiem nie każdy jest inżynierem specjalistą od tych spraw, dlatego uważam, że dostępne legalnie piece powinny być albo zupełnie bez jakiejkolwiek automatyki zasilanej elektryczne (dla biedniejszych), albo w pełni automatyczne i bezobsługowe, wykonane tak aby użytkownik po prostu nie mógł ich ustawić w niewłaściwy sposób, natomiast te dzisiejsze półprodukty są głównym winowajcą polskiego smogu.

  • i tych „bogatych” trzeba edukować i motywować do zmiany swoich przyzwyczajeń. 🙂

  • Pingback: Oczyszczacz powietrza. Jakiego i dlaczego nie kupować?()

  • Mariusz

    Radku – mocno subiektywnie podszedłeś do tematu, nie dopasowujmy faktów do teorii a twórzmy teorie oparte na faktach. Patrząc na kwestię smogu trzeba też uwzględnić naszą (tj. powszechną) polską mentalność. Czy na prawdę wierzysz, że pan Wiesław mając 300 zł więcej w portfelu postanowi je przeznaczyć na węgiel lepszej jakości?

    Bez odgórnych regulacji nakładających obowiązki (tudzież zachęty jak dofinansowanie, preferencyjne kredyty itp.) w zakresie m.in. ogrzewania niewiele się zmieni – sami z siebie w kierunku „zielonym” statystycznie zapewne patrzy jedynie wielkomiejska społeczność <35, która jednak większości nie stanowi. Pan Wiesław dalej będzie palił byleczym – przy niższych podatkach będzie wolał dodatkowe pieniądze wydać czy to na lepszy telewizor czy wakacje którymi pochwali się znajomym.

    Kwestia druga: ruch samochodowy – pomijając że problem również kulturowy mamy (wspierany przez sporą część polityków), tj. kult samochodu i tzw. świętej przepustowości (dla zainteresowanych pogłębieniem odsyłam do wątków drogowych na Forum Polskich Wieżowców) to pozostaje też kwestia diesli – starych, pylących, z usuniętymi filtrami cząstek stałych co jest plagą (stąd właśnie PM 2, PM 10 w centrach). Również i tu niestety potrzebny jest bat – faktyczne kontrolowanie i karanie za usuwanie filtrów, ograniczenie możliwości zakupu trujących nieekologicznych diesli (chociażby opłatami) + co wprowadza coraz więcej europejskich miast – zakaz diesli w centrum czy też wahadłowy wjazd do centrum (jeden dzień parzyste rejestracje, drugi na odwrót), buspasy itp. Transport publiczny porównując do EU mamy nienajgorszy (pomijam pseudokomleksy z meterm, które na miasto rozmiaru Warszawy po rozbudowie będzie zresztą prawie w pełni wypełniać swoją funkcję).

    A na koniec – nie jest prawdą wywód o tym kto zarabia na ekologii – polskich firm w tej branży jest pełno, pomijam już ile miejsc pracy stworzyły zagraniczne firmy.Każdy zachodni kraj ma programy wspierające energetykę ekologiczną/odnawialną. Efekty u nas jakieś są (chociażby ilość powstałych farm wiatrowych, programy jak Kawka itp) pomimo że wsparcie jest dość chaotyczne a nawet nieudolne (chaos z certyfikatami pochodzenia energii, zmienność przepisów, niezyskowny program Prosument).

    Pozdr.,
    Mariusz

  • Masz rację Mariusz, bo Pan Wiesław faktycznie raczej wyda kasę na telewizor z reklamy TV, kupi sobie jeszcze kilka niepotrzebnych rzeczy… ale odpowiednio wyedukowany przez kilka kampanii w końcu zacznie się zastanawiać czy nie truje siebie i swoich wnuków. Będzie miał techniczną ($) możliwość zmiany swoich przyzwyczajeń i następnym razem może w końcu kupi lepsze paliwo (wysokokaloryczny węgiel). Jeśli nie, to za jakiś czas można wprowadzać mandaty i inne środki przymusy. Taka kolejność ma jakikolwiek sens. Co da mandat osobie, której po prostu nie stać na lepsze paliwo?
    Po prostu zacznie palić w nocy. 😉

    Zgadzam się i tu z Tobą. Na stacjach kontroli powinno się sprawdzać czy wszystko jest ok z DPF. A patrząc znów trochę głębiej na problem DPF. Dlaczego zaczęto produkować Diesle? Dlaczego w USA nie jest tak popularny? Hmmm nie chce nic mówić, ale domyślam się. :))) Politycy zgotowali nam ten los! 😉
    Najpierw zmusili producentów do szukania rozwiązań i produkcje samochodów osobowych z diesel, a teraz nas ratują zakazując wjazdu do centrów miast i będą sprawdzać czy jest DPF…

    Znów prawda, że polskich firm, które coś robią w Eko jest mnóstwo. Różnica jest tylko taka, że pewnie na każdy 1mld wydany na coś związanego z eko pewnie 80-95% (totalnie strzelam, bo brak danych) trafia poza Polskę. Pamiętam jak były podsumowane dotacje unijne „Z każdego euro dotacji UE Niemcy odzyskują 85 centów”, a dotacje dotyczą nie tylko Eko, ale i budowy dróg, torów itd. gdzie polskich firm jest jeszcze więcej. Tak więc nie ważne ILE, a jak wysoce marżowe produkty kupuje się poza polską. Nie jest tajemnicą, że niemiecka gospodarka jest numerem 1 w produkcji najnowocześniejszych rozwiązań związanych z OZE. 🙂

    To, że każdy zachodni kraj ma program… to niech mają. Nas też za jakieś 10-30 lat będzie na to stać i wtedy będzie może miało to sens. 🙂 Jako kraj jesteśmy małym fiatem 126p i nie możemy bezmyślnie kopiować właściciela Mercedesa S. 🙂 bo skończymy w lombardzie. 😉

    Mariusz mega dzięki za ciekawy i tak obszerny komentarz! 🙂

  • Dzięki za mega komentarz! Jestem w stanie uwierzyć, że ludzie się w tym mogą pogubić. Jeśli ja jako młody człowiek ze świata technologii rozkładałem ręce przy idiotycznie zaprojektowanym sterowniku, to co ma powiedzieć 60 letnia osoba. Specjalistów UX producenci piecy jak widać raczej nie zatrudniają. 😉

  • To mnie niesamowicie boli. Problem pewnie w tym, że na geotermii znajomi znajomych nie byliby w stanie tyle zarobić. 🙁 Poza tym jesteśmy tak idiotycznie wpatrzeni w zachód, że skorzystanie z czegoś innego niż Niemcy…

  • Rumunia już pokazuje socjalistom jak wiele pozytywnych skutków daje obniżanie podatków. Czekam jeszcze na ruch UK. Mam nadzieje, że staną się rajem podatkowym i reszta czerwonych nie będzie miała wyboru. 🙂

  • Pingback: Smog - dlaczego Polacy i Włosi mają ten sam problem?()

  • Maciej

    Hahaha najśmieszniejsze jest to że obecnie jedyną partią która chce wprowadzić podobny pomysł czyli niskie/brak podatków dla najbiedniejszych jest partia Razem 😛

  • Jan Przybyło

    przedstawiony wykres nie przedstawia kosztu ekonomicznego, a o takim powinno sie rozmawiac w przypadku srodowiska. Rowniez w przypadku holistycznego podejscia;). I tyle a propos edukacji w Polsce – bez urazy.
    Nastpenym razem zanim Pan cos napisze prosze przemyslec definicje kosztu.

  • Jan Przybyło

    Koszt wytworzenia 1 KW tzw. czystej energi jest 6-7 razy wiekszy niz chociazby energi atomowej. Postawienie wiatraka to nie jest magia – prosze doliczyc koszt olbrzmich akumulatorow jak i konserwacji. Od strony finansowej natomiast nie da sie oszacowac rynku w momencie w ktorym 70% to rozne formy doplat i kar. Gdyby nie kary od emisji CO2, od odpadow itd. jak i obciazenia wynikajace z modelow dystrybucji sytuacja wygladalaby calkiem inaczej.
    Od teoretycznej strony najtansze ogrzewanie to oczywiscie elektrownia atomowa lub plazowa i ogrzewanie na prad. W zwiazku z wysokim ryzykiem w przypadku elektrowni plazmowych, szczegolnie iz podatne sa one na wszelkiego typu ataki terrorystyczne, raczej trudno byloby je spolecznie zaakceptowac (jedna dziala we Francji). Dzieki ‚zielonym’ lobby elektrowni nuklearnych od 3 generacji w gore mamy w Europie tyle co kot naplakal.

    Oczywisice nie da sie oszacowac kosztu jako takiego – szacuje sie, czyli zaklada koszty srodowiskowe na danym poziomie w stosunku do pracy ludzkiej jak i zuzycia surowcow naturalnych.

    Zzamieszczony wykres pokazuje koszty finansowe czyli cene, Jezeli chca panstwo rozmawiac o srodowisku to ma sie to jak pies do ksiezyca. Czasem jeden wyje do drugiego, a wiec i ksiezyc ma wplyw na psa. Pytanie tylko, czy dla ksiezyca ma to jakiekolwiek znaczenie.

    Jezeli natomiast chcemy dalej upierac sie przy tzw. ‚klasycznych’ zrodlach energii to sensownym wydaje sie wyjscie z EU i dotowanie kupna i montazu nowszych piecy weglowych.

    Cena wegla rok temu to niecale 50 dolarow za tone z transportem do portu. Reszta to „doplaty”. Kopalnie odkrywkowe sprzedawaly wegiel po 30 kilka dolarow za tone w tamtym roku. W Polsce wegiel w cenie detalicznej kosztowal 700-800 zl.

    Zyjemy w EU ktora ma gospodarke centralnie sterowana, dlatego porownywanie cen czegokolwiek mija sie z celem.

    Ps. Bez polskich znakow bo nie posiadam polskiej strony kodowej na tym komputerze.

  • Zgadza się, że trzeba wszystko rozpatrywać w szerszym ujęciu. Zważywszy jednak na to, że OZE daje więcej miejsc pracy, nie degraduje środowiska, nie truje ludzi i dodatkowo uniezależnia energetykę od wpływów politycznych, całościowe koszty jeszcze bardziej przemawiają za tym źródłem energii.

shares

Najwyższą formą docenienia jest lajk! ;)

Help spread the word. You're awesome for doing it! Dziękuje!