Informatyka Webdesign

Dobry zagraniczny hosting. Porównanie DreamHost, HostNine, justHost, GoDady

Ameryki nie odkryje, jeśli napiszę, że na rynku polskim spotykamy dwie nieprzyjemne rzeczy. Marny hosting i wysokie ceny. Być może część z nich jest odrobinę szybsza od zagranicznych, bo mają serwery w Polsce, ale na pewno nie rekompensuje to małej ilości usług w pakiecie. Postanowiłem porównać najlepsze serwery i mam nadzieję że skorzystacie na tym również Wy. Większość użytkowników może je traktować już jako profesjonalne serwer, ale nie są to serwery dedykowane.

Za granicą mamy nielimitowane transfery, ilości baz danych, kont mailowych, możliwych do dodania domen oraz subdomen, preinstalowane aplikacje i porządne panele administracyjne. Wszystko to działa naprawdę bardzo dobrze. Wiem co mówię, bo obecnie korzystam z GoDaddy.  Zdaję sobie sprawę z tego, że nie był to najlepszy z możliwych wyborów, ale mi wystarcza i póki co dopiero przymierzam się do przeniesienia na inny, lepszy hosting.

Porównałem te wg mnie najciekawsze oferty i mam nadzieję, że i będziecie mogli na tym skorzystać.

Porównanie

Dreamhost

HostNine

JustHost

GoDaddy

Przestrzeń dyskowa Nielimtowana Nielimtowana Nielimtowana 150GB
Limit transferu Brak Brak Brak 1500GB/mies.
Podpięcie domen Bez limitu Bez limitu Bez limitu Bez limitu
Bazy MySQL Bez limitu Bez limitu Bez limitu 25 x 1GB
System operacyjny Debian Linux Linux Linux Linux
Serwery w USA Wybór (USA, UK) USA Wybór (USA, EU)
Ilość kont mailowych Nieograniczona Nieograniczona Nieograniczona 500
Serwer ftp (ilość kont) Nieograniczona Nieograniczona Nieograniczona 50
Więcej informacji link link link link
Cena/miesiąc 8.95$ 3,95$ 6,95$ 6,99$

Wniosek jest taki, że w zasadzie standardy zostały ustalone na tak wysokim poziomie, że dla przeciętnego użytkownika większych różnic i tak pomiędzy tymi hostingami nie ma. Aczkolwiek na pewno jest, jeśli będziemy chcieli porównać je do polskich hostingów. Oczywiście na korzyść tańszych, zagranicznych. Dla porównania powiem, że serwer o o wiele słabszych parametrach w nazwa.pl to ponad 732zł, a w home.pl 1098 zł rocznie. Pytam za co? za cenę polskojęzycznego supportu? Gdyby chociaż szybko odpowiadali i traktowali klienta tak jak zagraniczni operatorzy… Jeśli macie jeszcze jakiś inny hosting godny polecenia, to proszę o informacje w komentarzach.

You may also like
iPad + Velcro
TechCrunch Disrupt 2010
  • Miko

    Polecam HostNine.pl genialnie się sprawuje pod MAGENTO (http://www.hostnine.com/magento-web-hosting/)

  • Minęły już 3 lata, warto byłoby się zatem pokusić o sprawdzenie co obecnie w trawie piszczy.
    Stronę jaką obieram, to obrona polskich hostingów, wobec których jedyny pozytywny argument to „polskojęzyczny support”.
    Zaczniemy więc od niego: support po polsku w krajowej strefie czasowej vs hosting w US (8-9h [przesunięcia w czasie]
    Ślemy maila na pomoc o g.10-11 (poranny szczyt komunikacji elektronicznej) z założeniem że nam pomoc techniczna odpisze o 3 nad ranem ?
    Pomoc techniczna – kto ją świadczy ? W DH pierwsza linia to callcenter i żaden administrator nie dotyka telefonu. Od maili mają „techników” nie mających nic wspólnego z administrowaniem. Od telefonu -> mail -> odpowiedzi w przypadku prośby o fizyczną ingerencję w dane nie ma szans by upłynęło mniej niż pół godziny. Pod warunkiem że to o co prosimy nie zakończy się odpowiedzią „nie da rady”. Polski support – pomijam dostawców takich jak nazwa.pl (callcenter) czy home.pl do którego nie ma szans się dodzwonić bez wykupionej usługi vipsupportu – mieści się w granicach 20min-2h z odpowiedzią i pozytywnym załatwieniem sprawy [testowałem prawie 30 dostawców]. W zagranicznym helpdesku muszę porozumiewać się po angielsku względnie dobrze techniczną nomenklaturą. To nie jest łatwe, zwłaszcza gdy trzeba przydusić dostawę a nie zostać spławionym. Bezczelna wręcz obsługa OVH bije rekordy. Ale to budżetówka, trudno wymagać reakcji za takie kwoty.
    Co mnie dalej wkurza ? Nielimitowany transfer w „kontenerówkach” kończy się puszczeniem na rurkę max 1mbit (max, bo często bywa gorzej) – testowane u dwóch wymienionych w tabeli i potwierdzone przekroczeniem plusminus 10-15GB. Hostowanie multimedialnych treści (zakładam poczytny serwis) u takich dostawców to samobójcza próba.
    Kontynuujmy jednak bo o traktowanie chodzi. Zawartość multimedialna w moim serwisie wyparowała. W zagranicznym usłyszałem że backup jest tworzony co 3 tygodnie. Myślałem że wyjdę z siebie próbując w ogóle uzyskać przywrócenie tego – już pal licho utraconej zawartości z ostatnich 3 tygodni. A polscy dostawcy ? Coraz więcej „przechwala” się tworzeniem kopii zapasowych codziennie, a nawet i co kilka/naście godzin (zenbox). Mi bardzo zależy na bezpieczeństwie danych, nie tylko moich ale użytkowników i klientów którym świadczę usługi.
    Co dalej ? SEO – krótko, bo to temat rzeka. Polska adresacja (ok. u zagranicznych też można utrafić polską adresację, ale to nie kontrargument) i otoczenie polskojęzycznymi serwisami.
    Skoro mowa o kwotach, to ile z tych „nieograniczonych” parametrów wykorzystam, a w jaki sposób zagraniczny dostawca zetnie te parametry regulaminem, abym się nie wyhylał zanadto za 4-5$ miesięcznie ?

    Dla e-commerce powyższe to podstawa. Gdy szlag trafi sklep na kilka dni, można pakować zabawki.

    Cóż na dwoje babka zawsze wróży. Najdrożsi polscy dostawcy (wymienieni z nazwy w artykule) nie świadczą dobrej jakościowo pomocy. Ci najtańsi nie świadczą jej w ogóle (wisiałem na telefonach i po kilka dni, bez żadnego efektu).
    Stąd zupełnie inne parametry dostawców biorę pod uwagę, bo nie ilość GB mnie interesuje, tylko jakość.
    I tu dochodzimy do sedna, bo jedyne firmy serwujące hosting współdzielony jakie polecę w ciemno to kei.pl, http://www.progreso.pl, ww.megiteam.pl i http://www.webserwer.pl – w zależności komu, pod co i za czyje 🙂

    ps. mamy obecnie prawie 300 krajowych dostawców tego typu usług.

Najwyższą formą docenienia jest lajk! ;)

Help spread the word. You're awesome for doing it! Dziękuje!