Category : Inne

Inne Innowacje Prywatnie Wrocław

Studia na UE Wrocław. Program Mentoringowy BIPS – moje wrażenia.

W poprzednim artykule pisałem o Biznesowym Indywidualnym Programie Studiów – projekcie stworzonym przez Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, którego to mam przyjemność być częścią. Od 2018 roku jestem Mentorem w BIPS’ie i chciałbym podzielić się moimi wrażeniami po pierwszym semestrze współpracy z uczestnikami, studentami Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu

Moje pierwsze wrażenia:

  1. Trafiłem na niesamowite osoby! Mam bardzo przedsiębiorczych znajomych i na FB często widzę jak to narzeka się, że młodzi ludzie są leniwi, rozpieszczani, roszczeniowi. To bzdura. Na pewno nie są tacy uczestnicy BIPS. Trafiłem na 3 niesamowicie bystre, pozytywne i bardzo ambitne osoby. Mogę się założyć, że byłem dużo głupszy, gdy byłem w ich wieku, więc jestem zachwycony.
  2. Chyba jeszcze za wcześnie dla mnie na bycie mentorem, bo bardzo ciężko mi wygospodarować te 4h miesięcznie, ale póki co się udaje. Na pewno byłbym szczęśliwszy, gdybym mógł im poświęcić więcej swojego czasu.

Jak może wyglądać współpraca z mentorem BIPS?

Oczywiście każdy z mentorów biznesowych ma pełną swobodę w realizacji wyznaczonych ze swoimi studentami celów. W moim przypadku studenci przyszli bez konkretnych pomysłów na biznes, a bardziej z chęcią odnalezienia swojej drogi do biznesu.

Dlatego stwierdziłem, że najlepiej będzie jeśli będziemy sobie luźno gadać i będę dzielił się wiedzą zdobytą z praktyki i od moich mentorów. 

Nasze spotkania podzieliliśmy na bloki tematyczne, starałem się dobrać program do potrzeb i zainteresowań moich podopiecznych. Następnie zaprezentowałem kilka projektów, które mam zamiar wdrożyć w życie. Studenci dostali możliwość wyboru po jednym projekcie nad którym chcą pracować w następnych miesiącach.

Do tematów poruszanych podczas spotkań, należały kolejno:  

  1. Branding vs. marketing
  2. Budowanie świadomości marki
  3. Business Model Canvas
  4. Proces zakładania spółki oraz dobór wspólników 
  5. Customer development 
  6. Problemy polskich firm IT
  7. Inwestycje – porównanie perspektywy polskiej oraz amerykańskiej
  8. Gdzie i jak zdobywać praktyczną wiedzę
  9. Rola kobiet w biznesie
Read More
Czas wolny Inne Innowacje Lifehack Zarządzanie

Studia, Praca i Mentoring – czym jest Biznesowy Indywidualny Program Studiów?

BIPS mentoring

Jestem absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, uczelni, którą wspominam z niebywałym sentymentem. Co było jednak najcenniejsze podczas tych 5 lat studiów? Czy to jest wiedza zdobyta na zajęciach? Czy może wspaniali ludzie z którymi miałem okazję przygotowywać się do kolokwiów? A może coś jeszcze innego?

Pamiętam wykład z Leszkiem Czarneckim, który odbył się na mojej Alma Mater, gdy byłem na pierwszym roku. Zapamiętałem w zasadzie jedno. Dla Pana Czarneckiego najcenniejsze z okresów studiów okazały się przyjaźnie z tamtych lat, Ci wszyscy ludzie z którymi miał przyjemność studiować, działać i zapewne bawić się po sesji. 😉 Bo cóż w biznesie jest ważniejsze niż paczka mądrych, zaufanych i sprawdzonych znajomych? 🙂 

Za wszystko inne zapłacisz kartą MasterCard. Trochę się śmieje, ale w gruncie rzeczy jest sporo w tym prawdy. 

Dobrze wszyscy wiemy, że szkolnictwo wyższe w Polsce jest mocno niedofinansowane i nie mamy nawet jednej uczelni wyższej wśród najlepszych Top 400 na świecie. To fakt i pewnie długo się nic w tym obszarze nie zmieni. Dlatego zamiast płakać z tego powodu warto skupić się na tym co wciąż może Ci dać Twoja uczelnia. A jak wygrać okres studiów? 😉

Szczególnie na kierunkach związanych z biznesem uważam i uważałem już 14 lat temu, że najważniejsze (ważniejsze od 80% przedmiotów) są:

  • Aktywność w organizacjach studenckich, czyli praktyka i ciekawi, aktywni ludzie,
  • Praktyczne doświadczenie, czyli znów organizacje studenckie lub praca/staże,
  • Książki! Ale wcale nie muszą to być te wskazane przez wykładowcę.
  • Uczyć się od praktyków! Czyli z BIPS 🙂

BIPS, czyli Biznesowy Indywidualny Program Studiów – Czy warto?

Wielu z was pewnie słyszy o tym programie pierwszy raz w życiu. BIPS (biznesowy indywidualny program studiów). Działa on od 2017 roku na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu i jest dedykowany ambitnym i najbardziej przedsiębiorczym studentom, którzy jeszcze podczas studiów chcą lepiej zrozumieć otoczenie biznesowe i wdrożyć się w innowacyjne przedsięwzięcia. BIPS tworzy platformę komunikacyjną między studentami, tutorami akademickimi oraz mentorami biznesowymi. 

Kim jest Mentor Biznesowy? 

Mentor biznesowy to przedsiębiorca, lider lub specjalista, która posiada minimum 5-cio letnie doświadczenie w prowadzeniu własnej działalności bądź organizacji pozarządowej. Mentor dzieli się swoim know-how oraz doświadczeniem, które może stać się inspiracją dla uczestników programu. Oprócz tego, wielu Mentorów służy pomocą w walidacji projektów przedsiębiorczych studentów.  

Jakie możliwości daje studentom program BIPS? 

  • Zaangażowania się w rozwijające biznesowe projekty
  • Rozwój dualny, biznesowo-naukowy, który daje możliwość połączenia nauki i zdobywanie kwalifikacji poprzez pracę w biznesowym otoczeniu jeszcze w trakcie studiów. 
  • Poznania ‘od kuchni’, jak funkcjonuje przedsiębiorstwo, a także poznania historii zawodowej Mentorów. 
  • Zawarcia nowych znajomości oraz networkingu
  • Podniesienia własnych kwalifikacji i świadomości w otoczeniu biznesowym.
  • Otwarcie drzwi do nowej ścieżki kariery poprzez budowanie relacji i podnoszenie kwalifikacji uczestników

Dla kogo ? 

Program przeznaczony jest dla studentów wszystkich Wydziałów Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, studiujących na 2 roku pierwszego stopnia oraz 1 roku drugiego stopnia.

Jak długo trwa program? 

Program zaplanowany jest na 3 ostatnie semestry studiów (pierwszego lub drugiego stopnia) 

Gdzie? 

Spotkania związane z programem odbywają się na terenie Wrocławia, w tym na Uczelni oraz w siedzibach firm Mentorów programu lub po prostu tam gdzie warunki dla obydwu stron będą najdogodniejsze.  

Jak często odbywają się spotkania? 

– Spotkania tutoringowe (min. 8 godz. w semestrze),

– Spotkania mentoringowe (optymalnie 4 godz. w miesiącu),

– Szkolenia z zakresu innowacji i przedsiębiorczości, pracy zespołowej i mistrzostwa osobistego (min. 24 godz. w semestrze). 

Czy znajdę na to czas? 

Tak, znajdziesz, bo naprawdę warto. Będziesz miał kontakt z ludźmi, którzy normalnie fakturują za godzinę konsultacji 500 zł i zainwestują ten czas w Ciebie! 🙂

Więcej informacji znajdziesz na stronie UE Wrocław

Read More
Aplikacje Bankowość Inne Innowacje Lifehack Prywatnie Waluty

Revolut – korzyści i pułapki kart wielowalutowych.

Revolut i karty wielowalutowe

Karty wielowalutowe do płatności zagranicznych – zauważyłem, że od kilku miesięcy panuje na nie szał w Polsce. Wszyscy moi znajomi już się w nie zaopatrzyli i nie wyobrażają sobie życia bez konta w aplikacji Revolut, nawet jeśli wyjeżdżają za granicę raz do roku na wakacje. Czy bez niej nie da się już żyć? A pamiętacie jeszcze czasy bez Netflixa? Wtedy JAKIMŚ cudem też oglądaliśmy seriale on-line.

Żeby nie odstawać od tłumu, spróbowałem. Sprawdziłem, czym tak skrajnie różnią się usługi Revoluta i kart, które dotychczas były dostępne na rynku i z których już korzystałem. Po przetestowaniu karty Revolut na
2-tygodniowych wakacjach, mogę już zrozumieć jego fenomen, a jednocześnie przestrzec Was przez nieroztropnymi płatnościami, zabezpieczonymi płachtą ‘bezprowizyjności’.

Nie jestem pierwszą osobą, która zainteresowała się tym tematem. Wielu już racjonalnych ludzi zwróciło uwagę na karty wielowalutowe jakiś czasu temu i podeszli do tematu z wielkim sceptyzmem. Czy słusznym? Jak zauważa Jan Fijor, autor bloga milionerstwo.pl, owa rewolucja nie jest ani bezpieczna, ani prestiżowa, ani już na pewno nie jest tak tania czy bezpłatna, jak zdaje się wszystkim wydawać. Sam dał się złapać na jej główne pułapki.

Karta wielowalutowa tym różni się od innych, że stwarza iluzję wygody.” – podkreśla.

Revolut i karty wielowalutowe -Zawsze chroń swoje dane i pieniądze wykonując operacje na aplikacjach mobilnych!
Photo by William Iven on Unsplash

Ja sam nie zamykam się na taką opcję płatności, w XXI wieku mamy tyle możliwości wygodnego płacenia kartami, blikiem czy Apple Pay’em, że gotówka przestaje nam być potrzebna. Revolutowi nie można odmówić sukcesu. Fajny design, kolorowa karta płatnicza i nowoczesna (lecz nie jest nazbyt innowacyjna) aplikacja, która zdaje się bardzo łatwa do korzystania.

Karta wielowalutowa w podróży

Głównym targetem Revoluta są podróżujący, turyści, studenci na wymianach międzynarodowych i wszyscy, którzy często przebywają za granicą i mają zamiar tam wydać pieniądze. Dopóki znajdujesz się w dużych miastach Unii Europejskiej problemu nie ma – karta płaci za wszystkie usługi, leżaki na prywatnej plaży, bilety na koncert, drinki i wszystko, czego tylko zapragniesz. Dzieje się to pod pełną kontrolą aplikacji (dzięki Bogu za roaming w UE, wreszcie możemy spędzać całe wakacje podpięci do internetu). Pamiętaj jednak, że euro czy dolary wymienisz w każdym kantorze.

Ale załóżmy, że wyjeżdżasz na wyprawę autostopem po Ameryce Południowej albo wykupujesz wakacje na rajskiej wyspie. Zakładam, że jeszcze nie każde miejsce na ziemi oferuje płatności kartą, nawet tak wyjątkową jaką jest Revolut, mimo iluzji nowoczesnego świata w jakiej żyjemy. Chodzi po prostu o to, że w wielu krajach dolary czy euro są dużo bardziej cenione niż lokalne waluty (na to wpływa wiele ekonomicznych czynników, o których rozpiszę się bardziej przy okazji innego artykułu). Przykładowo płacąc za hotel na Dominikanie dostałem rabat za zapłatę w żywych dolarach.

Błąd ludzki

Choć nie chcemy się do nich przyznawać, każdy z nas popełnił kiedyś gafę podczas mniej lub bardziej skomplikowanej operacji finansowej. Każdy z nas kojarzy chyba taką sytuację:
Jesteś na plaży ze znajomymi, zamawiasz 5 drinka, płacisz za niego kartą, na imprezie robisz to samo. Włączasz tryb wakacyjny, w końcu raz się żyje. Następnego dnia sprawdzasz zaniepokojony stan konta i widzisz, że wydałeś więcej, niż kosztowały Twoje zamówienia. Czy ktoś Cię oszukał? Otóż nie, ty oszukałeś siebie sam. Wiem, też ciężko było mi się do tego przyznać. Karta wielowalutowa rozleniwia. Karta ‘wie’ z którego konta ma ściągnąć pieniądze, lecz kiedy się wyczerpią, automatycznie płacisz w dostępnej na koncie walucie. I wtedy już ściąga dodatkowe koszty za przewalutowanie.

Podobnie – moja roztargniona koleżanka kiedyś puściła złe zlecenie przewalutowania, przez co straciła pieniądze za podwójne wymiany walut. O tym głośno się nie mówi, bo kto chciałby się przyznać do błędu, ale właśnie na tym korzysta Revolut.  
Rozumiem – szybkość aplikacji jest atutem, ale brak jej opcji, które by chroniły przed zbyt szybką decyzją i ludzkim błędem. Nie mamy możliwości kontrolnego sprawdzenia danych przed potwierdzeniem swojej decyzji, więc przelewy czy przewalutowania wychodzą natychmiastowo, narażając nas na pomyłkę.

Ukryte prowizje

UO ile płatności i przelewy są bezpłatne, to za nimi stoi szereg innych odpłatnych usług z których prędzej czy później skorzystasz. Między innymi płacenie kartą w weekendy lub przekraczanie limitów wypłat okazuje się już nie takie tanie i nie takie bezpłatne jak nam obiecują. Darmowe wypłaty z bankomatu kończą się na kwocie 800 zł miesięcznie (200 GBP), która umówmy się, nie starczy na zbyt wiele przyjemności podczas dwutygodniowego wyjazdu.

Przelewy – Darmowe przelewy bankowe standardowo idą 2-3 dni, czyli tyle, ile w każdym innym banku komercyjnym. Jeśli zależy Ci na czasie wiem, że i tak dopłacisz te kilkanaście złotych, TAK SAMO jak w Twoim dotychczasowym banku ;). A jeśli chcesz by każdy Twój przelew dotarł szybko, np. tego samego dnia – możesz wykupić sobie wyższy pakiet za 30 lub 50 zł za miesiąc.

Porównanie kursów euro z dnia 26.03.2019

Kantor we Wrocławiu4,2954
Walutomat4,295
Revolut4,296
TransferWise4,297
NBP4,337
Santander4,443

Tak prezentują się różnice kursowe na dzień 26 marca 2019 r.
W tej tabelce  Revolut wypada całkiem nieźle, kurs wymiany jest niemal identyczny (ale nie niższy!) niż stacjonarny kantor we Wrocławiu czy mój ulubiony Walutomat. O nim już kiedyś pisałem artykuł, możecie go przeczytaj tutaj.

Na co zwracać uwagę?

Podsumowując, wielowalutowa karta, jak zdążyłem się przekonać jest świetnym narzędziem, dopóki stosujemy go rzadko i roztropnie. W innym wypadku możemy się nadziać na słone koszty. Jeszcze raz wypunktuję, skąd one się biorą:

  • Szerokie spready, wynoszące do 10% (spread – różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna)
  • bardzo wysokie opłaty za korzystanie z bankomatów (po przekroczeniu 200 GBP)
  • wysokie koszty usług towarzyszących karcie
  • Prowizje za przewalutowania
  • Stawki weekendowe
  • Brak zabezpieczeń przed niechcianymi transakcjami – UX mają dopracowane do perfekcji. Ty, jako użytkownik, czerpiesz przyjemność z korzystania z szybkiej i ładnie zaprojektowanej aplikacji. Do momentu w którym nie pomylisz się przy wykonywaniu jakiejś operacji.

Revolut – Post Scriptum

Pomijając codzienne korzyści i niedogodności korzystania z tej aplikacji, istnieje też kilka faktów, które zagrażają bezpieczeństwu Twoich danych i oszczędności. Pozwolę sobie o nich na zakończenie wspomnieć.

Legalność – kwestia przysparzająca najwięcej dylematów zarówno wśród zwolenników, jak i sceptyków Revoluta. Aplikacja i korzystanie z niej owszem są legalne, jednak obozy koncentracyjne również były legalne. Czy były całkowicie bezpieczne, etyczne i korzystne dla wszystkich?

Revolut NIE JEST instytucją bankową. Więc? Formalnie należy do przedsiębiorstw finansowych z grupy fintech. Nie jest kontrolowana przez organy krajowe. Poza tym została założona niespełna 4 lata temu. Nie chcę być gburowatym sceptykiem, ale czy tak młoda firma jest wystarczająco wiarygodnym miejscem na trzymanie Twoich oszczędności?

Złe zarządzanie – Rok 2019 zaczął się bardzo niekorzystnie dla firmy Revolut. W ciągu ostatnich 3 miesięcy mogliśmy odkryć coraz więcej ciemnych stron tejże usługi. Podobnie jak Uber, ta aplikacja spala się na starcie. Wychodzą braki w organizacji samego zarządu firmy jak i w systemach zabezpieczeń naszych kont, danych i pieniędzy. Kiedy operujemy swoją gotówką, mniejszymi czy większymi kwotami, zależy nam na bezpieczeństwie naszych środków, prawda? Tuż z końcem lutego wypłynęła afera z udziałem Revoluta. Okazało się, że w 2018 w okresie od lipca do września zostały wyłączone zapory blokujące niepewne transfery. Dzięki temu ludzie złej woli mają otwartą drogę do niezgodnych z prawem lub nieetycznych zabiegów finansowych czy prania brudnych pieniędzy. A my to wspieramy.

Na zakończenie, chciałbym Was zapytać – czy Wy mieliście jakieś nieprzyjemne sytuacje związane z płatnościami kartami wielowalutowymi?

Read More
Blog Inne Prywatnie

Kto ma haki na prezydenta? Czy mamy w końcu prezydenta całego narodu?

Sąd najwyższy wg ludzi PO

Do tej pory to ja spamowałem porno-polityką, a teraz na FB mnie spamują… więc mam pytanie: Czy naprawdę to taka wielką przyjemność iść na wiecu ramie w ramie z takimi ludźmi jak Schetyna, Petru, Michnik czy Kijowski?! 🙂 Po co są Ci ludzie na tych wiecach? Nie da się tego zrobić bez ich udziału i pieniędzy? Czemu ich nie wygwizdacie tylko robicie im dobrze? Przecież oni w du*ie mają demokracje i wolność. Chodzi tylko o władzę i kase. Gdyby było inaczej, to mieli naprawdę wiele lat i okazji, by na spokojnie zreformować polski wymiar sprawiedliwości. Dlaczego tego nie zrobili? Bo im po prostu na rękę niewydolne i ułożone przez nich sądownictwo. Dlaczego nie wprowadzili chociażby losowego przydziału sędziego do sprawy? 28 lat ich „sprawiedliwości” oraz „demokracji” i takiej jednej małej zmiany nie można było wprowadzić?! 😀 Naprawdę nie dało się? Dlaczego?

Read More
Inne Zarządzanie

Multitasking, a efektywność pracy

Czy dzisiejsze społeczeństwo tonie w powodzi informacji? Wystarczy spojrzeć na ulicę wielkich miast. Na każdym rogu próbuje się przykuć czymś naszą uwagę. Wszędzie widzimy tysiące billboardów i wszelkiej maści komunikatów reklamowych. Internet wręcz zalewa nas informacjami, których często po prostu nie potrzebujemy. Powstaje kolejne portale społecznościowe, które stale mają dostarczać nam najświeższe informację z życia naszych znajomych. Nawet tych, których ostatnio widzieliśmy 20 lat temu i szczerze mówiąc nie płaczemy z tego powodu. Nadmiar informacji sprawia, że coraz częściej przestawiamy się na wielowątkowość czy też wielozadaniowość.  Jednocześnie pracujemy, słuchamy radia, zerkamy na telewizor, jemy, dzielimy się swoimi refleksjami na Facebooku, a gdy ktoś napisze na GG, to oczywiście od razu odpisujemy. Wbrew pozorom umiejętność robienia wielu rzeczy na raz nie jest dobra.

Co pochłania informacja jest raczej oczywiste: uwagę odbiorcy. Stąd zbyt duża liczba informacji powoduje ubóstwo uwagi. Dlatego trzeba alokować uwagę efektywniej pośród przesytu źródeł informacji które mogą ją zużywać.

To słowa wielkiego amerykańskiego socjologa i ekonomisty. Herbert Simon w 1978 Nagrodę Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii. Herbert Simon miał rację, bo być może duża ilość bodźców poprawia naszą kreatywność, ale jednocześnie spłyca nasze myślenie, powoduje zobojętnienie i z czasem męczy. Robiąc 10 rzeczy na raz możemy poświęcić każdej z nich maksymalnie 1/10 naszej uwagi. Młode pokolenie codziennie pływające w morzu informacji ma problemy z koncentracją na jednym długim zadaniu. Przywykło do wielowątkowości i stale robi kilka rzeczy na raz, a to nie pozwala na rozwiązanie zadań wymagających pełnej uwagi.

Dowodem negatywnych przemian mogą być chociażby egzaminy gimnazjalne. Egzaminatorzy u coraz większej liczby dzieci obserwują brak zdolności samodzielnego myślenia, zastosowania teorii w praktyce i wtórny analfabetyzm. Przecież to wręcz zaprzecza efektowi Flynna. Niestety toniemy w morzu informacji i coraz cenniejsza staje się umiejętność odizolowania od zbędnych danych i zdolność szybkiej regeneracji. Polecam wykład Tonego Schwartza:

Read More
1 2 3 4