Category : Aplikacje

Aplikacje Bankowość Inne Innowacje Lifehack Prywatnie Waluty

Revolut – korzyści i pułapki kart wielowalutowych.

Revolut i karty wielowalutowe

Karty wielowalutowe do płatności zagranicznych – zauważyłem, że od kilku miesięcy panuje na nie szał w Polsce. Wszyscy moi znajomi już się w nie zaopatrzyli i nie wyobrażają sobie życia bez konta w aplikacji Revolut, nawet jeśli wyjeżdżają za granicę raz do roku na wakacje. Czy bez niej nie da się już żyć? A pamiętacie jeszcze czasy bez Netflixa? Wtedy JAKIMŚ cudem też oglądaliśmy seriale on-line.

Żeby nie odstawać od tłumu, spróbowałem. Sprawdziłem, czym tak skrajnie różnią się usługi Revoluta i kart, które dotychczas były dostępne na rynku i z których już korzystałem. Po przetestowaniu karty Revolut na
2-tygodniowych wakacjach, mogę już zrozumieć jego fenomen, a jednocześnie przestrzec Was przez nieroztropnymi płatnościami, zabezpieczonymi płachtą ‘bezprowizyjności’.

Nie jestem pierwszą osobą, która zainteresowała się tym tematem. Wielu już racjonalnych ludzi zwróciło uwagę na karty wielowalutowe jakiś czasu temu i podeszli do tematu z wielkim sceptyzmem. Czy słusznym? Jak zauważa Jan Fijor, autor bloga milionerstwo.pl, owa rewolucja nie jest ani bezpieczna, ani prestiżowa, ani już na pewno nie jest tak tania czy bezpłatna, jak zdaje się wszystkim wydawać. Sam dał się złapać na jej główne pułapki.

Karta wielowalutowa tym różni się od innych, że stwarza iluzję wygody.” – podkreśla.

Revolut i karty wielowalutowe -Zawsze chroń swoje dane i pieniądze wykonując operacje na aplikacjach mobilnych!
Photo by William Iven on Unsplash

Ja sam nie zamykam się na taką opcję płatności, w XXI wieku mamy tyle możliwości wygodnego płacenia kartami, blikiem czy Apple Pay’em, że gotówka przestaje nam być potrzebna. Revolutowi nie można odmówić sukcesu. Fajny design, kolorowa karta płatnicza i nowoczesna (lecz nie jest nazbyt innowacyjna) aplikacja, która zdaje się bardzo łatwa do korzystania.

Karta wielowalutowa w podróży

Głównym targetem Revoluta są podróżujący, turyści, studenci na wymianach międzynarodowych i wszyscy, którzy często przebywają za granicą i mają zamiar tam wydać pieniądze. Dopóki znajdujesz się w dużych miastach Unii Europejskiej problemu nie ma – karta płaci za wszystkie usługi, leżaki na prywatnej plaży, bilety na koncert, drinki i wszystko, czego tylko zapragniesz. Dzieje się to pod pełną kontrolą aplikacji (dzięki Bogu za roaming w UE, wreszcie możemy spędzać całe wakacje podpięci do internetu). Pamiętaj jednak, że euro czy dolary wymienisz w każdym kantorze.

Ale załóżmy, że wyjeżdżasz na wyprawę autostopem po Ameryce Południowej albo wykupujesz wakacje na rajskiej wyspie. Zakładam, że jeszcze nie każde miejsce na ziemi oferuje płatności kartą, nawet tak wyjątkową jaką jest Revolut, mimo iluzji nowoczesnego świata w jakiej żyjemy. Chodzi po prostu o to, że w wielu krajach dolary czy euro są dużo bardziej cenione niż lokalne waluty (na to wpływa wiele ekonomicznych czynników, o których rozpiszę się bardziej przy okazji innego artykułu). Przykładowo płacąc za hotel na Dominikanie dostałem rabat za zapłatę w żywych dolarach.

Błąd ludzki

Choć nie chcemy się do nich przyznawać, każdy z nas popełnił kiedyś gafę podczas mniej lub bardziej skomplikowanej operacji finansowej. Każdy z nas kojarzy chyba taką sytuację:
Jesteś na plaży ze znajomymi, zamawiasz 5 drinka, płacisz za niego kartą, na imprezie robisz to samo. Włączasz tryb wakacyjny, w końcu raz się żyje. Następnego dnia sprawdzasz zaniepokojony stan konta i widzisz, że wydałeś więcej, niż kosztowały Twoje zamówienia. Czy ktoś Cię oszukał? Otóż nie, ty oszukałeś siebie sam. Wiem, też ciężko było mi się do tego przyznać. Karta wielowalutowa rozleniwia. Karta ‘wie’ z którego konta ma ściągnąć pieniądze, lecz kiedy się wyczerpią, automatycznie płacisz w dostępnej na koncie walucie. I wtedy już ściąga dodatkowe koszty za przewalutowanie.

Podobnie – moja roztargniona koleżanka kiedyś puściła złe zlecenie przewalutowania, przez co straciła pieniądze za podwójne wymiany walut. O tym głośno się nie mówi, bo kto chciałby się przyznać do błędu, ale właśnie na tym korzysta Revolut.  
Rozumiem – szybkość aplikacji jest atutem, ale brak jej opcji, które by chroniły przed zbyt szybką decyzją i ludzkim błędem. Nie mamy możliwości kontrolnego sprawdzenia danych przed potwierdzeniem swojej decyzji, więc przelewy czy przewalutowania wychodzą natychmiastowo, narażając nas na pomyłkę.

Ukryte prowizje

UO ile płatności i przelewy są bezpłatne, to za nimi stoi szereg innych odpłatnych usług z których prędzej czy później skorzystasz. Między innymi płacenie kartą w weekendy lub przekraczanie limitów wypłat okazuje się już nie takie tanie i nie takie bezpłatne jak nam obiecują. Darmowe wypłaty z bankomatu kończą się na kwocie 800 zł miesięcznie (200 GBP), która umówmy się, nie starczy na zbyt wiele przyjemności podczas dwutygodniowego wyjazdu.

Przelewy – Darmowe przelewy bankowe standardowo idą 2-3 dni, czyli tyle, ile w każdym innym banku komercyjnym. Jeśli zależy Ci na czasie wiem, że i tak dopłacisz te kilkanaście złotych, TAK SAMO jak w Twoim dotychczasowym banku ;). A jeśli chcesz by każdy Twój przelew dotarł szybko, np. tego samego dnia – możesz wykupić sobie wyższy pakiet za 30 lub 50 zł za miesiąc.

Porównanie kursów euro z dnia 26.03.2019

Kantor we Wrocławiu4,2954
Walutomat4,295
Revolut4,296
TransferWise4,297
NBP4,337
Santander4,443

Tak prezentują się różnice kursowe na dzień 26 marca 2019 r.
W tej tabelce  Revolut wypada całkiem nieźle, kurs wymiany jest niemal identyczny (ale nie niższy!) niż stacjonarny kantor we Wrocławiu czy mój ulubiony Walutomat. O nim już kiedyś pisałem artykuł, możecie go przeczytaj tutaj.

Na co zwracać uwagę?

Podsumowując, wielowalutowa karta, jak zdążyłem się przekonać jest świetnym narzędziem, dopóki stosujemy go rzadko i roztropnie. W innym wypadku możemy się nadziać na słone koszty. Jeszcze raz wypunktuję, skąd one się biorą:

  • Szerokie spready, wynoszące do 10% (spread – różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna)
  • bardzo wysokie opłaty za korzystanie z bankomatów (po przekroczeniu 200 GBP)
  • wysokie koszty usług towarzyszących karcie
  • Prowizje za przewalutowania
  • Stawki weekendowe
  • Brak zabezpieczeń przed niechcianymi transakcjami – UX mają dopracowane do perfekcji. Ty, jako użytkownik, czerpiesz przyjemność z korzystania z szybkiej i ładnie zaprojektowanej aplikacji. Do momentu w którym nie pomylisz się przy wykonywaniu jakiejś operacji.

Revolut – Post Scriptum

Pomijając codzienne korzyści i niedogodności korzystania z tej aplikacji, istnieje też kilka faktów, które zagrażają bezpieczeństwu Twoich danych i oszczędności. Pozwolę sobie o nich na zakończenie wspomnieć.

Legalność – kwestia przysparzająca najwięcej dylematów zarówno wśród zwolenników, jak i sceptyków Revoluta. Aplikacja i korzystanie z niej owszem są legalne, jednak obozy koncentracyjne również były legalne. Czy były całkowicie bezpieczne, etyczne i korzystne dla wszystkich?

Revolut NIE JEST instytucją bankową. Więc? Formalnie należy do przedsiębiorstw finansowych z grupy fintech. Nie jest kontrolowana przez organy krajowe. Poza tym została założona niespełna 4 lata temu. Nie chcę być gburowatym sceptykiem, ale czy tak młoda firma jest wystarczająco wiarygodnym miejscem na trzymanie Twoich oszczędności?

Złe zarządzanie – Rok 2019 zaczął się bardzo niekorzystnie dla firmy Revolut. W ciągu ostatnich 3 miesięcy mogliśmy odkryć coraz więcej ciemnych stron tejże usługi. Podobnie jak Uber, ta aplikacja spala się na starcie. Wychodzą braki w organizacji samego zarządu firmy jak i w systemach zabezpieczeń naszych kont, danych i pieniędzy. Kiedy operujemy swoją gotówką, mniejszymi czy większymi kwotami, zależy nam na bezpieczeństwie naszych środków, prawda? Tuż z końcem lutego wypłynęła afera z udziałem Revoluta. Okazało się, że w 2018 w okresie od lipca do września zostały wyłączone zapory blokujące niepewne transfery. Dzięki temu ludzie złej woli mają otwartą drogę do niezgodnych z prawem lub nieetycznych zabiegów finansowych czy prania brudnych pieniędzy. A my to wspieramy.

Na zakończenie, chciałbym Was zapytać – czy Wy mieliście jakieś nieprzyjemne sytuacje związane z płatnościami kartami wielowalutowymi?

Read More
Aplikacje Blog Informatyka Innowacje Zarządzanie

AdMob – Google i reklama internetowa

Admob a reklama internetowa

Rynek reklamy internetowej jest zdominowany przez firmę Google. Przychody wraz z jego rozwojem zapewne będą dynamicznie rosły. Google postanowił wyjść poza ekrany wyświetlaczy domowych komputerów i wkroczyć w rynek reklamy mobilnej (wdrażając nową usługę –
AdMob), czyli reklamy poprzez wyświetlacze telefonów komórkowych. Google wierzy w tą formę reklamy i mocno wkracza w jej obszar poprzez:

  • System operacyjny Android
  • Przejęcie firmy AdMob

Android to system operacyjny dla wszelkich urządzeń przenośnych.
Przede wszystkim dla telefonów komórkowych typu smartfon, ale niewykluczone, że będzie miał coraz większy udział na rynków tabletów PC i notebooków. Projekt nie należy do powstałych wewnątrz firmy. W 2005 roku Google dokonał przejęcia firmy Android Inc.

Poprzez rozwój systemu operacyjnego Android Google zyskał platformę,
która ma coraz większe znaczenie na rynku telefonii komórkowej.
Google wkroczył z impetem na ten rynek. Zamiast tworzyć rozwiązanie sprzętowe, które będzie konkurować z telefonami Nokii, Apple czy też Motorola, zaoferował producentom telefonów skorzystanie z Android. Oczywiście nie wszyscy z zachwytem przyjęli propozycję. Jednak dzięki zbudowaniu wokół systemu Android olbrzymiej społeczności programistów, którzy tworzą nowe aplikacje, zyskał przewagę nad konkurencją. Obecnie na rynku aplikacji Android dostępnych jest ponad 100 000 programów.

AdMob i duopol technologii

Ani system operacyjny Nokii ani Motoroli nie może konkurować z rozwiązaniem Google. Jedynie Apple oferuje konkurencyjny AppStore, ale jest on dostępny jedynie dla użytkowników telefonów Apple. Google stworzył uniwersalną platformę dostępną dla wszystkich producentów telefonów komórkowych.

Popularyzacja Androida zabezpiecza pozycję Google na rynku reklamy mobilnej. Ponadto Google by się na nim utrzymać nie musi konkurować sprzętowo. Konkuruje poprzez to, co robi najlepiej, czyli produkty programistyczne.

AdMob również stał się częścią firmy Google poprzez przejęcie. Został zakupiony w listopadzie 2009 roku za kwotę 750 milionów dolarów. Tym samym Google wkroczył na rynek reklamy komórkowej typu display, umieszczanej na stronach przeglądanych poprzez urządzenia mobilne jak również wewnątrz aplikacji mobilnych. Jak duży wpływ na decyzje zakupowe ma reklama prezentowana na wyświetlaczach telefonów komórkowych – trudno ocenić. Jest to stosunkowo nowa forma reklamy.

Należy nadmienić jednak fakt, że w trzecim kwartale 2009 roku przychody Google z reklamy mobilnej wyniosły 1 miliard dolarów. Oczywiście miał na to na pewno wpływ nie sam AdMob, ale również rosnąca popularność systemu Android. Google jest od wielu lat pionierem w rozwoju nowych rozwiązań technologicznych, ale na sukces wpływa również proces. Napisałem o tym tu – Czynniki sprzyjające innowacyjności Google

Read More
Aplikacje Blog Informatyka Inne Innowacje Lifehack SEO Własna firma

Ryzyko związane z innowacjami. Wyzwania innowatora.

Wyzwania innowatora

Skoro innowacyjność jest przepisem na sukces, a 90% innowacji stanowią innowacje przyrostowe, czyli ulepszeniowe, to jak w przyszłości będzie wyglądać widelec? Być może będzie w stanie zmierzyć temperaturę konsumowanego pożywienia. Tylko czy na pewno chcemy ciągłego rozwoju produktów, które wydają się być idealne w swej prostocie? Niestety wielu dokonuje przerostu funkcjonalnego produktów. Aby nie wpaść w pułapkę należy zrozumieć czym są wyzwania innowatora, a także jak im sprostać?

Czym są dzisiaj wyzwania innowatora?

Nadmiar funkcji przekłada się na obniżoną faktyczną użyteczność produktu. Przykładem porażki poniesionej z racji na błędną strategię innowacji może stanowić produkt Winamp firmy Nullsoft. Jeszcze kilka lat temu był to czołowy i jeden z najpopularniejszych w Polsce odtwarzaczy mp3. Program był prosty w obsłudze i spełniał podstawowe wymagania użytkowników, czyli umożliwiał wygodne odtwarzanie muzyki. Producent na przestrzeni lat dodawał kolejne funkcje, które miały przyciągnąć i przekonać do produktu nowych użytkowników. Paradoksalnie stale obniżała się jego popularność. Aplikacja stała się zbyt skomplikowana i niewygodna w obsłudze. Zjawisko to można nazwać zgodnie z nomenklaturą profesora Claya Christensena mianem „przestrzelenia”. Dodawano funkcje, których większość klientów nie chciała lub nie potrzebowała. Niewłaściwy rozwój produktów poprzez kolejne, dodatkowe funkcje znacząco podwyższył wymagania sprzętowe. Użytkownicy niezadowoleni ze strategii rozwoju programu wybierali konkurencję.

Google Search Volume index dla słowa winamp

https://trends.google.pl/trends/?geo=PL

Źródło: Opracowanie własne

Oczywiście na popularność Winampa miały wpływ również inne czynniki,
ale przerost funkcjonalny powszechnie uważany jest za decydujący. Powyższy przypadek jest dowodem na to, że dodawanie do produktu kolejnych innowacyjnych funkcji może zmniejszyć zadowolenie klientów z jego użytkowania. Niestety firma Nullsoft, w przypadku produktu Winamp, obrała niewłaściwą strategie innowacji
i naraziła się na straty materialne, finansowe i przede wszystkim utratę dobrego wizerunku, którym produkt cieszył się przez lata.

Każda innowacja niezależnie od tego, czy ma charakter przyrostowy
czy też przełomowy, wiąże się z ryzykiem. Niepowodzenie wdrożonej innowacji może doprowadzić do poniesienia znacznych kosztów i zaprzepaszczenie szansy
na jakiekolwiek zyski.

Z czego wynikają wyzwania innowatora?

  • Ryzyka technicznego – pomysł może być nierealny do wykonania zgodnie
    z wyznaczonymi planami. Dostępna technologia może okazać się niewystarczająca.
  • Ryzyka rynkowego – nigdy nie ma pewności, że znajdzie się odpowiednia ilość klientów, by inwestycja się zwróciła. W przypadku innowacji przełomowych ryzyko rynkowe jest największe.

Wyzwania innowatora – wzrost ryzyka wraz z większym stopniem innowacji produktowej

Źródło: Opracowanie własne na podstawie M. Treacy: Innowacja jako ostateczność. „Harvard Business Review Polska” październik 2004  s. 21-23

Ryzyko związane z innowacjami obrazuje powyższy wykres – przełomowe innowacje produktowe najczęściej wymagają zastosowania nowej linii produkcyjnej wykorzystującej nowe, lecz niekoniecznie do końca zbadane i znane technologie. Potęguje to ryzyko techniczne, gdyż przedsiębiorstwo musi zmierzyć się z wieloma niewiadomymi. Poza ryzykiem technicznym istnieje olbrzymie ryzyko rynkowe.

W zasadzie niemożliwe jest przewidzenie reakcji rynku, gdy oferuje się produkt o zupełnie nowych cechach i funkcjach zaspokajających nieznane dotąd przez klientów potrzeby.  Ocena szans na podstawie konwencjonalnych badań rynkowych jest niewystarczająca. Przełomowe innowacje mogą przynieść ponadprzeciętne zyski, ale wiążą się również z największym ryzykiem.

Im mniej przełomowa jest innowacja, tym bardziej przedsiębiorstwo ma do czynienia z wiedzą dla niego znaną i dobrze rozumianą. W końcu proste ulepszenia w postaci zmiany koloru produktu w praktyce nie niosą ryzyka technicznego. Zatem reakcję klientów na zmianę można łatwo przewidzieć przeprowadzając badania na reprezentatywnej grupie. Im mniejsze jest ryzyko, tym innowacja jest łatwiejsza w imitacji i szybciej zostaje wykorzystana przez konkurencję.

Z czego wynika niepowodzenie we wprowadzaniu innowacji:

  • Zbyt długiego okresu pomiędzy zrodzeniem się pomysłu, a jego implementacją
  • Zbyt dużej biurokratyzacji przedsiębiorstw
  • Niedopasowania do potrzeb rynku
  • Niezrozumienia oferty przez potencjalnych klientów
  • Nieodpowiedniego zabezpieczenia prawnego
  • Szybkiego powielenia innowacji przez konkurencje

Wnioskiem z powyższych rozważań może być stwierdzenie, że finansowanie przełomowych innowacji powinno być zabezpieczone obszernym portfolio innowacji przyrostowych, czyli ulepszeniowych. Są one pewniejszym źródłem dochodów. Przychód z tytułu wielu małych innowacji może zabezpieczyć przedsiębiorstwo przed bankructwem spowodowanym porażką kosztownej innowacji przełomowej.

Przed naukowcami i badaczami tematu stoją dwa wyzwania – zadanie opracowania teorii innowacji i udzielenie odpowiedzi na pytania:

  • Jak poprawnie definiować innowacje w XXI wieku?
  • Jakich kryteriów używać przy ocenie innowacji i jej wpływu na przedsiębiorstwo oraz otoczenie?
  • Jak właściwie stymulować innowacyjność?
  • W jaki sposób określić warunki konieczne i wystarczające dla powstania innowacji?
  • Jak właściwie porównywać innowacyjność konkretnych przedsiębiorstw i całych gospodarek?
  • W jakim obszarze działalności koncentrować badania nad innowacjami by uzyskać najlepsze wyniki?

Póki nie powstanie teoria innowacji najlepszym sposobem nauki innowacyjności jest obserwacja jej liderów takich jak Apple i Google. Niestety opracowane przepisy na ciągły, wysoki poziom innowacyjności, należą do pilnie strzeżonych tajemnic. Zapewne podobnie jak zachodnie koncerny samochodowe miały problem ze zrozumieniem, z czego wynika sukces Toyoty, tak dzisiaj reszta świata próbuje zrozumieć z czego wynika tak znaczna i rosnąca przewaga Google oraz Apple nad resztą świata sektora informatycznego. Analizując przeszłość wybitnych innowatorów można jednak dostrzec szereg czynników wpływających na ich sukces.

A więc, tutaj znajdziecie jeszcze więcej treści o innowacjach

Read More